All Inclusive dla islamskiego kapusia

By Dział: Przestępczość i Terror W popularnych | 13 lutego 2018

Potwierdzamy: pierwszy muzułmański terrorysta trafił do Raju już za życia.

Tym szczęściarzem jest 42-letni Ahmed al Darbi. Nie musiał nawet w tym celu opuszczać więzienia w amerykańskiej bazie Guantanamo na Kubie. A wszystko w zamian za współpracę ze śledczymi, którzy za zeznania przeciwko liderom Al-Kiady obsypali go wszelkimi możliwymi luksusami – donosi Miami Herald.

Al Darbi, którego odwiedził w Guantanamo reporter tej gazety zapewnia, że z “kłamiącego, krnąbrnego i szczególnie niebezpiecznego więźnia zamienił się w lojalnie współpracującego świadka”, za co przeniesiono go do specjalnego luksusowego aneksu więziennego Echo.

Islamski terrorysta, skazany za zamach na francuski tankowiec w Jemenie, w którym zabił co najmniej jedną osobę, ma tu własne wielopokojowe mieszkanie z nowocześnie wyposażoną kuchnią i regularnymi dostawami wszelkich smakołyków, jakich tylko może zapragnąć.


Jagnięcina, króliki, kurczęta, krewetki i inne mięso, zgodne z religijnymi muzułmańskimi regułami halal. Jada je przyprawione kolendrą, kminkiem i goździkami. A na deser tureckie rachatłukum, tarta z orzechami i złocistym syropem, ormiańska bakława, krem truskawkowy n’ Creme Oreos i cukierki nadziewane tureckim pieprzem.

Armia USA stara się dostarczyć mu wszystko na czas, ale na wszelki wypadek Al Darbi ma też własny ogródek, w którym oprócz kwiatów uprawia sobie pomidory, bakłażany i cukinie do Ratatouille oraz papaje – wylicza zdumiony reporter z Miami.


Ponieważ dżihadysta ma dużo wolnego czasu, dostał nowoczesny laptop z oprogramowaniem Rosetta Stone do nauki języka angielskiego, farby olejne i profesjonalne artystyczne pędzle, PlayStation 3 oraz filmy jakich sobie zażyczy. Najbardziej lubi oglądać serial komediowy “Bogaci bankruci” (“Arrested Development”) na Netflixie.


W ten sposób spędza czas przygotowując się do zeznawania w charakterze świadka w dwóch rozprawach przeciwko islamistom, z których w jednej grozi kara śmierci. W 2017 r. zeznawał już przeciwko przywódcy jednego z zamachów dokonanych przez Al-Kaidę, Abd al Rahimowi al Nashiri.

A kiedy Al Darbi pogrąży już wszystkich swoich kompanów to – za zgodą Sekretarza Obrony Jima Mattisa – pojedzie, jeśli oczywiście zechce, na specjalny “program rehabilitacyjny” do Arabii Saudyjskiej, na mocy porozumienia zawartego przez USA z władzami tego kraju.

Tak więc zabójca-islamista żyje sobie jak pączek w maśle w warunkach, o których na wolności nie mógłby nawet marzyć. Nie wiemy tylko, czy w ramach tego islamskiego raju na Ziemi dostarczane mu są także jakieś piękne dziewice-hurysy.

Ale i bez nich widać, że integruje się w więzieniu znacznie lepiej niż miliony jego wolnych rodaków przybywające do Europy i USA. Choć to bardzo kosztowna “integracja”.

Przypomnijmy, że 30 stycznia br. prezydent Donald Trump podpisał dekret o utrzymaniu więzienia w Guantanamo w stanie czynnym, aby umieszczać w nim nowo schwytanych terrorystów. Nadal jest tam osadzonych 41 islamistów, w tym 26-ciu, których rząd USA uznał za “wiecznie skazanych” – zbyt groźnych, aby kiedykolwiek wyjść na wolność.

Reporters.pl

Czytane w tym tygodniu

Sorry. No data so far.

To dziś jest na TOP-ie!

To najczęściej czytacie!

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow