Dzielny owczarek do końca bronił domu!

By Dział: Przestępczość i Terror W popularnych | 26 lutego 2018

Stanął na drodze uzbrojonych włamywaczy by ratować swojego pana.

Dwuletni Rex był ze swoim 16-letnim właścicielem Javierem Mercado w ich domu w Des Moines w amerykańskim stanie Iowa kiedy obaj usłyszeli, że do środka wdzierają się włamywacze. Przestraszony chłopak ukrył się z psem w szafie na piętrze, ale słyszał, że plądrujący dom bandyci są coraz bliżej – relacjonuje Breitbart.

“W pewnym momencie Rex usłyszał brzęk tłuczonej szyby. Wtedy wyskoczył z szafy i pędem rzucił się w dół po schodach na napastników. Potem słyszałem tylko szczekanie i odgłosy szamotaniny. Jeden z bandytów zaczął krzyczeć: “Pies! Pies mnie ugryzł! Dorwać psa!”

Rozległy się trzy strzały i zapadła cisza, ale za chwilę Javier usłyszał, że włamywacze znowu wchodzą na piętro. Tymczasem Rex, choć ciężko ranny, podniósł się i resztkami sił ponownie rzucił się na bandytów. Otrzymał kolejne ciosy, ale odgłos strzelaniny zaalarmował policję. Złodzieje usłyszeli syrenę rzucili się do ucieczki.


Kiedy funkcjonariusze weszli do domu znaleźli dzielnego owczarka leżącego nieruchomo na podłodze. Jeden z nich natychmiast zabrał go do weterynarza, choć był przekonany, że pies jest już martwy – nie dawał żadnych oznak życia.


Udało się go jednak reanimować. Lekarze, wyciągnęli mu kule, opatrzyli rany, podali środki przeciwbólowe i antybiotyk. Teraz Rex dochodzi powoli do siebie i chyba przeżyje.


Leczenie okazało się jednak bardzo drogie. Rodzina musiała ogłosić zbiórkę przez Internet, żeby zdobyć 10 tys. USD na zapłacenie rachunku. W efekcie zebrali… ponad 58 tys. USD, prawie 6 razy więcej niż było potrzeba, choć o tyle nie prosili.

Wyszło więc na to, że pies nie tylko obronił dom i swojego pana, ale jeszcze nieźle na tym zarobił. “Gdyby nie on, nie stałbym dziś tutaj żywy” – przyznaje jego właściciel Javier.

Reporters.pl

Czytane w tym tygodniu

Sorry. No data so far.

To dziś jest na TOP-ie!

To najczęściej czytacie!

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow