Pacjent, pobudka! 6.00 – czas na Koran. Nie? To do psychologa

By Dział: Społeczeństwo W popularnych | 27 lutego 2018

Odmienne stany normalności w Austrii.

68-letnia Nadia C. trafiła do szpitala w austriackim regionie St. Georgen im Attergau po udarze i złamaniu kości udowej. Umieszczono ją w dwuosobowym pokoju z 59-letnią muzułmanką z Turcji. Rekonwalescencja przebiegała pomyślnie, ale wkrótce zaczął się horror – donosi Wochen Blick.

Każdego dnia punktualnie o godzinie 6.00 rano muzułmańska pacjentka otwierała Koran i zaczynała czytać go na cały głos. Robiła to długo, a potem odkładała Koran, szła do kabiny prysznicowej, tam kucała i kontynuowała na kolanach islamskie modły, zawodząc na pół szpitala.

Potem czytała jeszcze parę razy Koran na głos w ciągu dnia. Przy tym wszystkim fakt, że miała dodatkowo manię przesuwania krzeseł bez odrywania ich podłogi, powodując nieustanne zgrzytanie, był już najmniej dokuczliwy.


Pani Nadia, z pochodzenia Chorwatka, która w Austrii mieszka od 40 lat, poskarżyła się więc kierownictwu szpitala, licząc na zrozumienie i przeniesienie na inną salę. W odpowiedzi została jednak… skierowana na badania do psychologa!

Uznano bowiem, że coś jest ze starszą panią nie tak, skoro przeszkadza jej głośne poranne czytanie Koranu przy jej łóżku i nieustanne modły pod prysznicem.


“Okazuje się, że w Austrii musisz dopasować się do kultury przybyszów z obcych krajów, a nie na odwrót. I nikt cię przed tym nie obroni. A jeśli protestujesz, to uznają cię za nienormalnego i wyślą do psychologa” – mówi zbulwersowana całą sytuacją pani Nadia.


Przyznaje, że nie jest to jej pierwsze traumatyczne przeżycie z imigrantami. Mieszka bowiem na stałe w wiedeńskiej dzielnicy Ottakring, gdzie dosłownie roi się od Turków i Afrykańczyków handlujących narkotykami.

“Lubiłam tam mieszkać. Teraz się boję. Przestałam wsiadać do transportu publicznego. Syn musi wozić mnie samochodem” – przyznaje kobieta.

Reporters.pl

Czytane w tym tygodniu

Sorry. No data so far.

To dziś jest na TOP-ie!

To najczęściej czytacie!

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow