Skubmy się jak bracia, Allah nie widzi! Ale monitoring owszem… (WIDEO)

Tradycyjnie, “na węża” i metodą “hyc, hyc” – oto jak w meczetach muzułmanie okradają swoich braci w wierze.

Zwykła kradzież “zaparkowanych” przed wejściem do meczetu butów – to dobre dla frajerów gdzieś w Afryce lub na Bliskim Wschodzie. No chyba, że ktoś ma naprawdę duży rozmach i zimną krew, a w tym przypadku tak właśnie było.

Jeden z muzułmanów w meczecie Al-Hira w Birmingham posunął się natomiast dalej. Najpierw spenetrował skrzynki na ofiary, a potem przeczesał kieszenie okrycia jednego z modlących się, “pozyskując” smartfona. Inszallah!


Trzecia technika oskubywania muzułmańskich braci w wierze jest znacznie bardziej wyrafinowana i można ją nazwać “na węża”. Ostrożnie i niepostrzeżenie podpełza się do ofiary i chaps! – smartfon upolowany.


Trzecia metoda – nazwijmy ją “hyc, hyc” – przebija jednak wszystkie pozostałe i jest równie brawurowa co bezczelna. Oto nagranie z meczetu Kasar w Pasir Mas w Malezji. Złodziej zakradł się z męskiej części meczetu i najpierw upatrzył sobie z daleka jedną z modlących się kobiet.


Potem poczekał aż wszystkie pochylą się w pokłonie, a następnie błyskawicznie przeskoczył przez nie, dostał się do pierwszego rzędu, chyłkiem zabrał portmonetkę i komórkę swojej ofierze i zwiał tą samą drogą, którą przybył. Żadna z modlących się muzułmanek nawet niczego nie zauważyła – donosił New Straits Times.

Reporters.pl

Czytane w tym tygodniu

Sorry. No data so far.

To dziś jest na TOP-ie!

To najczęściej czytacie!

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow