Kulinarne sensacje z Europy: krewetki z drukarki 3D, niebieskie wino i “pierwotnie naga” restauracja (FOTO)

By Dział: Ciekawostki W popularnych | 21 lipca 2016

W Venlo w Holandii otwarto pierwszą restaurację, gdzie zarówno jedzenie, jak i sztućce, a nawet meble są drukowane na drukarkach 3D. Natomiast ci, którzy nie cierpią technologii i chcą jeść i poczuć się maksymalnie “pierwotnie” powinni pojechać do Londynu.

Holenderska restauracja “Food Ink” nie gotuje posiłków. Ona je drukuje. W menu, które zamiast kucharzy przygotowują roboty, możemy znaleźć 9 dań, m.in. “Latający kawior”, “Kwiaty życia Cezara” i “Zagadkowe krewetki”. Ale już obecnie trwają przymiarki do drukowania czekolady, hummusu, dań mięsnych, koziego sera, pizzy i wielu innych przysmaków.

jedzenie-3d-1

W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że gastronomiczna drukarka 3D działa jak zwykła, tylko zamiast tuszu używa produktów kulinarnych, przede wszystkim różnych past, które są wlewane do pojemników w kształcie dużych strzykawek, a kontrolowana przez komputer drukarka formuje z nich ostatecznie trójwymiarowe dania.


“Food Ink”, która działa zaledwie od kwietnia tego roku, stała się już tak popularna, że właśnie ruszyła w “gastronomiczną trasę”. “Drukarkowe jedzenie” ma być serwowane w Londynie, Paryżu, Berlinie, Rzymie, Barcelonie, Amsterdamie, Nowym Jorku i Dubaju.

jedzenie-3d-3

Najbliższa okazja, żeby tego popróbować poza Holandią nadarzy się w Londynie w dniach 25-27 lipca br. Taka kolacja tania jednak nie będzie – ma kosztować 250 funtów. Na raz będzie mogło jeść tylko 10-ciu klientów, a na pocieszenie dla tych, którzy się nie dostaną do środka przewidziano już w Internecie transmisję na żywo z przygotowywania dań.


Równie “ciekawe” widoki czekają też tych, którzy zdecydują się odwiedzić w Londynie nową restaurację “The Bunyadi”. Tu dla odmiany zasadą jest “zero technologii”. Restauracja działa bez prądu i gazu, jedzenie jest przygotowywane na otwartym ogniu, a dania są serwowane na ręcznie wykonanych glinianych miskach.

Nie to jednak najbardziej przyciąga tu klientów. Żeby mogli oni czuć się “naprawdę pierwotnie” w restauracji przebywa się całkowicie nago. Ubrania zostają w szatni, podobnie zresztą jak wszelkie komórki, aparaty fotograficzne i inne gadżety – obowiązuje całkowity zakaz robienia zdjęć i filmowania. W kolejce do “pierwotnej restauracji” czeka już na liście prawie 50 tys. chętnych.

pierwotna_knajpa_Londyn

Z kolei w Hiszpanii 6-ciu pomysłowych przedsiębiorców zadziwiło miłośników wina nowym gatunkiem “Gïk Live” w kolorze niebieskim. Niezwykły kolor nie jest bynajmniej uzyskiwany poprzez dodanie sztucznych barwników, tylko z naturalnych pigmentów indygo i antocyjanów zawartych w skórce specjalnego gatunku winogron z francuskich i hiszpańskich winnic.

Podstawę niebieskiego wina tworzy natomiast tradycyjne wino białe i czerwone. Naukowcy, którzy zbadali nowe wino zapewniają, że nie zawiera ono żadnych sztucznych szkodliwych dodatków i w pełni odpowiada europejskim standardom spożywczym.

niebieskie_wino

Czytaj także: Kijów: gdzie porządnie zjeść (i wypić?) z widokiem na Dniepr. TOP-10 najlepszych knajpek (FOTO)

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow