Nieudany szturm Specnazu i chaotyczna strzelanina! Terroryści wzięli lekarzy jako zakładników (WIDEO)

By Dział: Przestępczość i Terror | 27 lipca 2016

W nocy w Erywaniu doszło do strzelaniny między policją a terrorystami okupującymi od 10 dni policyjną bazę w stolicy Armenii. Kiedy na miejsce przybyło pogotowie aby udzielić pomocy rannym napastnicy wzięli lekarzy jako zakładników.

Informację o zatrzymaniu przez terrorystów załogi karetki pogotowia potwierdza policja. Wcześniej to oni sami wezwali medyków, żeby udzielili pomocy dwóm rannym członkom bojówki. Teraz zażądali, aby przybył do nich minister zdrowia Armenii i kolejna grupa lekarzy, żeby przeprowadzić operację na terenie okupowanej bazy.

Minister przybył wprawdzie na miejsce, ale – jak twierdzi – nie został dopuszczony do bazy przez ormiańską służbę bezpieczeństwa. Tymczasem bojówkarze twierdzą, że nie trzymają lekarzy jako zakładników, tylko w celu niesienia przez nich pomocy medycznej.

Przypomnijmy, że wyniku nieudanego nocnego szturmu ormiańskiego Specnazu na bazę w strzelaninie rannych zostało łącznie 4-ch terrorystów. Dwóch z nich, w tym przywódca komanda Paweł Manukian i jego syn Aram wpadło w ręce policji i znajduje się w szpitalu. Ich stan jest ciężki. Kolejny terrorysta poddał się. Ciężko ranny został też jeden policjant.


W czasie wcześniejszej wymiany ognia terroryści spalili trzy policyjne radiowozy. Obecnie na terenie zajętej bazy policyjnej nadal przebywa ok. 20 członków bojówki.

Przypomnijmy, że zaatakowała ona i zdobyła posterunek 17 lipca br., zabijając pułkownika milicji i raniąc kilku funkcjonariuszy. Wtedy napastnicy wzięli jako zakładników grupę policjantów, w tym wiceszefów policji Armenii i Erywania. Potem jednak wszystkich uwolnili.

Terroryści żądają dymisji prezydenta Armenii Serża Sarkisjana i uwolnienia lidera opozycji Żirajra Sefiliana aresztowanego pod zarzutem nielegalnego posiadania broni i amunicji.


Akcję terrorystów popiera duża część ormiańskiej opozycji, która nazywa ich “powstańcami”. Co wieczór koło otoczonej policyjnym kordonem zajętej bazy zbiera się tłum demonstrantów, którzy atakują funkcjonariuszy usiłując przedrzeć się na posterunek.

Już wiele razy doszło tam do starć na kamienie i pałki, policja używa granatów hukowych i gazu łzawiącego. Ostatniej nocy – w czasie strzelaniny z policją – tłum ponownie zaatakował. Policja odparła atak i zatrzymała 60 osób. Część z nich była uzbrojona – twierdzą władze.

Reporeters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow