Rewolucja w walce z rakiem? Morskie bakterie polują na chore komórki!

By Dział: Nauka i Odkrycia W popularnych | 20 sierpnia 2016

Kanadyjscy uczeni wpadli na genialny wręcz pomysł, żeby do walki z nowotworami wykorzystać unikalny szczep bakterii Magnetococcus Marinus MC-1 żyjący jedynie w wodach w rejonie Rhode Island – donosi “Nature”.

Badania prowadzone w Montrealu – na razie tylko na myszach – dają rewelacyjne wręcz wyniki. Metoda polega na wykorzystaniu tych morskich bakterii w chemioterapii jako nośników leków docierających bezpośrednio do komórek rakowych.

Jak spowodować, żeby lek dotarł w jak największej ilości do chorych komórek, a nie rozpraszał się po całym organizmie – to od dawna jeden z największych problemów w walce z rakiem.

Próbowano już używać w tym celu specjalnie skonstruowanych nanocząsteczek, ale nie docierały one do ubogich w tlen guzów rakowych. Co gorsza, organizm wydalał te cząsteczki już po 12 godzinach, w wyniku czego zaledwie 2 proc. leku trafiało tam, gdzie powinno.

Tymczasem uczeni zauważyli, że morskie bakterie MC-1 dysponują czymś w rodzaju wewnętrznego “kompasu” zbudowanego z tlenku żelaza, dzięki któremu same kierują się w rejony o najniższej zawartości tlenu. Są ponadto niezwykle wrażliwe na pole magnetyczne, a do przemieszczania się używają własnych wici, nie są więc bezładnie przenoszone przez prądy morskie.

Czemu więc nie wykorzystać tych właściwości do transportowania leku w ludzkim organizmie? Bakterie “opakowane” w lek wstrzykuje się w pobliżu chorego miejsca, po czym natychmiast zaczynają one same płynąć w kierunku komórek rakowych, gdyż to właśnie w nich jest najniższa zawartość tlenu.

Żeby bakterie nie “zabłądziły” wykorzystuje się dodatkowo ich wspomnianą wrażliwość na pole magnetyczne, kierując je w odpowiednie miejsce magnesem. Malutkie bakterie o średnicy 1-2 mikronów mają jeszcze jedną bardzo ważną cechę – są absolutnie bezpieczne dla organizmu. Giną w nim po 30 minutach, ale tyle wystarczy im aby dotrzeć z lekiem do komórek rakowych.

Kanadyjscy uczeni zastosowali tę metodę, wstrzykując bakterie z lekiem myszom chorym na raka jelita grubego i okazało się, że do guzów rakowych dotarło aż 55 proc. tych “żywych nośników”!

To podsunęło uczonym pomysł, żeby stosować bakterie MC-1 nie tylko w chemioterapii, ale także w radioterapii – w celu dostarczania w chore miejsca substancji zwiększających podatność guzów rakowych na tę formę leczenia.

Pozostaje tylko wierzyć, że dzięki połączonym wysiłkom uczonych z Politechniki i Uniwersytetu w Montrealu oraz McGill University pod wodzą prof. Sylvaina Martela, nowa metoda leczenia nowotworów jak najszybciej przejdzie testy w laboratorium i zostanie na masową skalę wdrożona przez lekarzy.

Czytaj także: Niewiarygodne, jak błędnie ludzie widzą kolory! Sprawdź czy ty też i dlaczego

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow