Bezlitosny cios Zachodu w Turcję! Giełdy załamały się

By Dział: Gospodarka i Pieniądze | 26 września 2016

Niedawne rosyjskie sankcje to nic w porównaniu z finansowym trzęsieniem ziemi, które zafundowała władzom w Ankarze czołowa agencja ratingowa Moody’s obniżając do “śmieciowej” ocenę tureckich papierów wartościowych.

W poniedziałek indeks giełdy w Ankarze poleciał w dół o 4 proc., a kursy banków spadły średnio o ponad 5 proc. To największy spadek od dnia nieudanego zamachu stanu 15 lipca br. Taki efekt wywołało obniżenie 23 września br. przez Moody’s ratingu tureckich obligacji rządowych z poziomu Baa3 do Ba1, czyli do poziomu “śmieciowego”.

Zdaniem agencji, tureckie papiery wartościowe są obarczone wysokim ryzykiem z powodu wzrostu uzależnienia kraju od finansowania z zewnątrz i osłabienia zdolności do zabezpieczania kredytów. Moody’s wyraża też obawę, że Turcja przestaje być państwem prawa.

Zależność Turcji od zagranicznych inwestycji w celu finansowania deficytu obrotów bieżących i obsługi zadłużenia zagranicznego jest jedna z największych wśród państw rozwiniętych grupy G20. Po obniżeniu ratingu władze w Ankarze będą musiały płacić znacznie więcej za możliwość pożyczania kolejnych środków na rynku międzynarodowym.


Przypomnijmy, że w drugim kwartale br. wzrost PKB Turcji spadł do poziomu 3,1 proc. z 4,7 proc. w I kwartale i wszystko wskazuje, że w III kwartale spadek jest kontynuowany.

Obniżenie ratingu spowoduje też odpływ z tureckiego rynku dużych inwestorów, takich jak międzynarodowe fundusze emerytalne, które nie wkładają pieniędzy w “śmieciowe” obligacje – przyznaje turecki analityk Gokce Celik, główny ekonomista Finansbank. Z kolei Commerzbank w informacji dla klientów przewiduje dalsze osłabienie kursu tureckiej waluty – liry.

Pomimo obniżenia oceny obligacji Moody’s zachowała jednak ogólną oceną Turcji na poziomie “stabilnym” wskazując na olbrzymi potencjał wartej 720 mld USD tureckiej gospodarki i zrównoważoną politykę fiskalną kraju.


W reakcji na obniżenie ratingu premier Turcji Binali Yildirim zarzucił agencji Moody’s, że jej decyzja nie była bezstronna i nie opierała wyłącznie na ocenie ekonomicznej.

Dodajmy, że po lipcowej próbie puczu w Turcji również druga największa światowa agencja Standard & Poor’s obniżyła rating kraju do poziomu BB, czyli “nieinwestycyjnego”, uzasadniając to osłabieniem instytucji demokratycznych i rosnącą niepewnością. Perspektywę kraju oceniono jako “negatywną”.

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie napięcie między Turcją a Stanami Zjednoczonymi i Unią Europejską gwałtownie wzrosło po tym jak prezydent Recep Erdogan rozpętał w kraju masową falę represji zamykając w więzieniach tysiące swoich przeciwników politycznych oraz likwidując wolne media i organizacje pozarządowe, które oskarża o udział we wspomnianym puczu.

Pojawiły się nawet doniesienia możliwości wycofania z Turcji przez Amerykanów broni jądrowej po tym jak władze w Ankarze zablokowały bazę wojskową USA Incirlik i jednocześnie zaczęły zacieśniać stosunki z Rosją.

Czytaj także: W Turcji wydali podręcznik masakrowania chrześcijan. Jak palić miasta, ścinać głowy, zniszczyć wszelkie życie (FOTO)

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow