W Rosji zniosą kary za bicie żon! Prawo zachęca, żeby bić mocniej…

By Dział: Społeczeństwo | 28 września 2016

“Bicie żon nie powinno być uznawane za przestępstwo. O wiele większym wykroczeniem jest niemiłe traktowanie mężów przez żony” – twierdzi wiceszefowa Komisji Konstytucyjnej rosyjskiej Rady Federacji Jelena Mizulina.

“My, kobiety nie obrażamy się nawet kiedy nas biją. Kiedy mężczyzna bije swoją żonę to nie jest to tak krzywdzące jak wtedy, gdy kobieta obraża i poniża mężczyznę” – oświadczyła w telewizji “Dożdż” rosyjska deputowana – wiceprzewodnicząca Komisji Konstytucyjnej i Prawodawstwa izby wyższej rosyjskiego parlamentu.

Jej zdaniem, to nie przemoc domowa jest w Rosji problemem, tylko “chamstwo, niski poziom kultury, brak łagodności i szacunku ze strony kobiet wobec mężczyzn”. “Autorytet mężczyzny jest najważniejszy” – dodała i zaproponowała, aby bicie rodziny nie było w Rosji karane jako przestępstwo, tylko co najwyżej traktowane jako drobne wykroczenie administracyjne.

Deputowana ma o tyle rację, że rosyjska Duma Państwowa w ogóle zniosła w lipcu br. odpowiedzialność karną za pobicie, jeśli nie spowodowało ono uszczerbku na zdrowiu, ale zachowała kary w przypadku bicia bliskich.


Zdaniem deputowanej Mizulinej, takie prawo jest “sprzeczne z wartościami rodzinnymi”. Jej zdaniem, prorodzinne prawo powinno bowiem na równi traktować bicie członków własnej rodziny i bicie obcych i nie karać ani za to, ani za to.

“Za drobnego klapsa w rodzinie można dostać dwa lata więzienia i piętno kryminalisty na całe życie, a za pobicie na ulicy co najwyżej 40 tys. rubli grzywny. To niedopuszczalne i trzeba to zmienić” – wzywa deputowana.

Obecne prawo karne w Rosji w ogóle jest nieco absurdalne. Za pobicie członka rodziny bez spowodowania uszczerbku na zdrowiu grozi bowiem do 2 lat więzienia (z paragrafu 116 Kodeksu Karnego), a za pobicie, które spowodowało u niego lekkie obrażenia – tylko do 4-ch miesięcy aresztu (paragraf 115).


“Wychodzi więc na to, że im mocniej bijesz – tym niższy wyrok dostaniesz. Czyli jak już bić to porządnie” – ocenia rosyjska deputowana.

Dodajmy, że zanim Elena Mizulina została wybrana do Rady Federacji, przez kilka lat kierowała w Dumie Państwowej Komisją ds. Kobiet, Rodziny i Młodzieży. Wśród zgłaszanych przez nią propozycji ustawodawczych był m.in. zakaz adopcji rosyjskich dzieci przez Amerykanów, zakaz uprawiania seksu przed 18 rokiem życia i wprowadzenie kar za przeklinanie w Internecie.

A już jako senator zaproponowała wprowadzenie zakazu grania przez dzieci i młodzież do lat 16-tu w gry komputerowe, w których są sceny przemocy, informacje o charakterze “ekstremistycznym” lub pokazujące Rosję w negatywnym świetle.

Wracając jednak do zniesienia w Rosji kar za bicie to w zasadzie wcale nie powinno to dziwić. “Bicie po mordzie” od stuleci było przecież w tym kraju niemal narodową tradycją, opisywaną przez wielu rosyjskich pisarzy. A “bicie po mordzie” podwładnych – nieodłączną częścią rosyjskiego systemu zarządzania.

Zaś co do bicia żon, to wystarczy zacytować fragment XIV-wiecznego rosyjskiego “Domostroju”, czyli zredagowanego przez popa Siliwestra zbioru przepisów regulujących życie rodzinne, który obowiązywał w Rosji aż do XIX wieku:

“Małżonkę należy ciągle pouczać, aby była uległą. Ale do tego potrzeba delikatności. A zatem nie będzie się jej biło po głowie ani pod sercem i należy też unikać do tego celu pałki albo żelaznego drąga. Zalecany jest jedynie bat. Trzeba się jednak umieć nim posługiwać.

Mąż ma odprowadzić penitentkę na ubocze z dala od niedyskretnych podglądaczy i tam, zdjąwszy z niej koszulę, tak by jej nie podrzeć i związawszy jej ręce, wymierzy jej metodycznie tyle razów, ile uzna za konieczne. Po czym zwróci się do niej czułymi słowami, aby nie psuć stosunków małżeńskich na przyszłość”.

Czytaj także: W Rosji chcą uznać mówienie w obcym języku za przeklinanie

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow