Szok! Rosyjski generał otwarcie przyznał, po co weszli do Syrii. Nie chodzi o żaden ISIS, tylko o… (WIDEO)

Przejęzyczył się, czy zdradził za dużo? Generał Leonid Iwaszow, szef Rosyjskiej Akademii Problemów Geopolitycznych, a wcześniej Rady Obrony WNP otwartym tekstem ujawnił w telewizji, czemu Rosja podjęła zbrojną interwencję w Syrii. Bynajmniej nie dla walki z Państwem Islamskim.

“Gdyby Rosja tam nie weszła i nie utrzymała u władzy reżimu Asada, to mielibyśmy dziś bardzo poważny problem z budżetem. Tam toczy się wojna o trzy gazociągi. Katar odkrył największe złoża gazu na świecie. Pierwszy gazociąg, który chcieli budować miał iść przez Syrię i Turcję do Europy. Turcja stałaby się głównym operatorem dostaw gazu” – przyznaje generał.

“A więc wtargnęliśmy do Syrii, żeby zabezpieczyć sprzedaż gazu przez Gazprom?” – pyta prowadzący. “Tak. Kiedy Asad w 2011 r., nie bez naszej presji, odmówił podpisania tego porozumienia – to zobaczcie co się stało” – odpowiedział Iwaszow, nawiązując do wybuchu rebelii, która zapoczątkowała wojnę w Syrii.

Po tym oświadczeniu rosyjskiego generała nawet w samej Rosji coraz mniej ludzi będzie skłonnych wierzyć w zapewnienia Putina, że prowadzi w Syrii szlachetną wojnę z terrorystami. Tym bardziej, że od początku tej interwencji 90 proc. rosyjskich nalotów jest wymierzonych nie w Państwo Islamskie tylko w antyasadowskich rebeliantów wspieranych przez USA.


Dodajmy, że w przeszłości Zachód oskarżał też Putina i Asada o to, że po cichu handlują gazem z Państwem Islamskim za pośrednictwem związanego z Kremlem oligarchy Giennadija Timczenko i jego kompanii “Strojtransgaz”, współpracującej z Gazpromem.


Czytaj także: Putin brutalnie tnie socjal, żeby dać 10 mld USD więcej na wojsko! Szykują kraj do wojny?


Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow