Bomba w rosyjskim samolocie! Ewakuacja

By Dział: Przestępczość i Terror | 13 października 2016

Szwajcarska policja została postanowiona na nogi po tym jak zgłosił się do niej mężczyzna, który poinformował, że na pokładzie startującego z Genewy do Moskwy rosyjskiego samolotu pasażerskiego jest bomba.

Maszyna linii Aerofłot, która miała już zgodę na start, została natychmiast zatrzymana. Błyskawicznie ewakuowano 115 pasażerów. Nikomu nic się nie stało. Saperzy rozpoczęli poszukiwania ładunku.

Mężczyzna, który zaalarmował policję, jest prawdopodobnie Rosjaninem. Został aresztowany, a śledztwo jest w toku. Linie Aerofłot potwierdzają, że pasażerowie lotu 2381 z Genewy do Moskwy zostali przeniesieni do innego samolotu.

To już kolejny taki alarm na lotnisku w Genewie. Niecałe 3 miesiące temu zostało ono sparaliżowane na pół dnia po tym jak pewna kobieta zgłosiła fałszywy alarm bombowy, kierowana – jak się potem okazało – zazdrością o męża, który odlatywał z lotniska ze swoją kochanką. Sprawczynię alarmu skazano na 3 miesiące aresztu i grzywnę w wysokości prawie 100 tys. USD.


W grudniu ub. roku na lotnisku aresztowano dwóch Syryjczyków, w których samochodzie znaleziono ślady materiałów wybuchowych. Policja musiała zostać wcześniej przez kogoś uprzedzona, gdyż dzień wcześniej w Genewie ogłoszono podwyższony poziom zagrożenia terrorystycznego, a kluczowe obiekty w mieście obsadziły wojskowe patrole.

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie najbardziej krwawe zamachy na lotniska miały miejsce w marcu w Brukseli i w lipcu w Stambule. W październiku ub. roku samolot rosyjskich linii Kogałymavia rozbił się w wyniku zamachu bombowego nad półwyspem Synaj w Egipcie w czasie rejsu z Szarm el-Szejk do Petersburga.

Zginęły wtedy wszystkie 224 osoby na pokładzie. Była to największa w historii katastrofa z udziałem rosyjskiego samolotu. Do zamachu przyznali się egipscy dżihadyści Państwa Islamskiego. Śledztwo nadal nie zostało jednak zakończone.


Czytaj także: To Rosjanie przygotowali krwawy zamach w Stambule! Masowe aresztowania

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow