Aneksja Białorusi? Tysiące wagonów z wojskiem Rosji jedzie na zachód!

By Dział: Armia i Wojna W popularnych | 24 listopada 2016

Tak potężnego kontyngentu wojskowego Rosji nikt się nie spodziewał. Czy to wstęp do ataku na Polskę, Ukrainę lub kraje bałtyckie, czy aneksja Białorusi?

Ministerstwo Obrony Rosji potwierdza wysłanie na Białoruś 4.162-ch wagonów z wojskiem i sprzętem bojowym. Oficjalnie w celu przeprowadzenia tam w 2017 r. wspólnych z Białorusią manewrów wojskowych “Zachód-2017”.

Jeśli to tylko manewry, to na niespotykaną nigdy wcześniej skalę. Porównajmy: w czasie analogicznych manewrów w roku 2015 r. Rosja wysłała na Białoruś 125 wagonów z wojskiem, w 2016 r. – tylko 50, a obecnie – 83 razy więcej! – ostrzegają niezależni białoruscy eksperci wojskowi, powołując się na oficjalne dane.

“Przy opracowywaniu scenariusza tych manewrów będzie brana pod uwagę zwiększona aktywność NATO w pobliżu granic Państwa Związkowego Rosji i Białorusi” – zapowiedział rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu na początku listopada.

Ukraińskie, bałtyckie i białoruskie media niezależne są bardzo zaniepokojone. Według nich, oznacza to rozmieszczenie na Białorusi wielkiego kontyngentu wojskowego Rosji, który może uderzyć na Ukrainę, Litwę, Łotwę, Estonię, a nawet Polskę.

“Pojawienie się tak wielkiej liczby wojsk rosyjskich może też przekształcić się w ustanowienie pełnej kontroli militarnej Rosji nad Białorusią” – ostrzega białoruski politolog Arsenij Siwicki. Według niego, plany Moskwy wskazują nie tyle na manewry, co na dyslokację potężnej jednostki – 1-ej Gwardyjskiej Armii Pancernej Zachodniego Okręgu Wojskowego Rosji.

“Można mówić o pośrednich dowodach świadczących, że Kreml w 2017 r. ma zamiar dokonać strategicznego rozmieszczenia swojego zbrojnego zgrupowania na terytorium Białorusi, co dla naszego kraju oznaczałoby wojskową interwencję Rosji i ustanowienie pełnej wojskowej i politycznej kontroli” – ocenia Siwickij.

Inny białoruski felietonista i ekspert ds. obronności Aleksander Alesin próbuje uspokajać. Jego zdaniem, Rosja nie ma obecnie sił i środków by okupować nowe duże terytoria.

“Rzeczywiście trochę tego dużo. Pytanie: jaki sprzęt zostanie przerzucony. Prawdopodobnie przywiozą kilka brygad lub dywizji z pełnym wyposażeniem. W jednej dywizji jest 250 czołgów, artyleria i inne pojazdy opancerzone, samochody ciężarowe, cysterny paliwowe” – wylicza Alesin.

“Można z tego wywnioskować, że skala manewrów będzie naprawdę wielka. Prawdopodobnie Rosja i Białoruś będą wspólnie ćwiczyć szybki przerzut armii w przypadku zagrożenia z kierunku zachodniego” – ocenia białoruski ekspert.

Jednak jego zdaniem, zgrupowanie to nie zdoła utrzymać się dłużej na Białorusi, a tym bardziej – uderzyć na Ukrainę i przejąć kontroli nad okupowanymi terytoriami. “Bez podpisania międzynarodowego porozumienia z Białorusią wojska te nie mogą pozostać, a dla okupacji Białorusi taka liczba zielonych ludzików jest za mała” – szacuje Alesin.

W uspokajającym duchu wypowiada się też ekspert Denis Meljancow. Jego zdaniem, powtórzenie przez Rosję na Białorusi “krymskiego scenariusza” w najbliższym czasie jest mało prawdopodobne. “Rosja nie musi przyłączać Białorusi bo i tak wszystkie jej interesy na Białorusi w pełni gwarantuje Łukaszenka” – zapewnia ekspert.

Fakt pozostaje jednak faktem – potężny jak nigdy wcześniej kontyngent wojskowy Rosji pojawi się tuż przy polskiej granicy i uznawanie, że nam to nie zagraża byłoby zbrodniczą wręcz naiwnością.

Czytaj także: Prosto do wojny? Rosja rozmieszcza rakiety S-400 i Iskandery w Kaliningradzie!

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow