Technologiczny cud? iPhone przeleżał półtora roku pod wodą i…

By Dział: Ciekawostki Nauka i Odkrycia W popularnych | 28 listopada 2016

Kiedy Michael Guntrum w czasie wędkowania upuścił do przerębla swój smartfon był pewien, że stracił go na zawsze. Okazało się, że nie.

Jak podaje “Huffington Post”, do zdarzenia doszło w marcu 2015 r. na jeziorze Kyle Lake w Pensylwanii. “Siedzieliśmy w naszym przenośnym namiocie kiedy zobaczyłem, że coś bierze. Położyłem swojego iPhona4 na kolanach i chwyciłem wędkę. W tym momencie zsunął się i wpadł do wody. Wyciągnąłem rybę, ale nie była warta tej straty” – opowiada wędkarz.

Po pewnym czasie lokalne władze były zmuszone osuszyć na pewien czas jezioro w związku z awarią na miejscowej tamie. Na miejscu pojawiło się wielu poszukiwaczy skarbów z wykrywaczami metali. Jeden z nich – inżynier Daniel Kalgren natrafił na iPhona, wygrzebując go spod metrowej warstwy mokrego błota i gliny.

W domu – na wszelki wypadek – podłączył go do ładowarki i ze zdumieniem stwierdził, że smartfon działa bez problemu! Ustalił numer i adres mailowy dawnego właściciela i zwrócił mu zgubę. Dodajmy jednak, że iPhone, który tak długo przeleżał pod wodą był w pokrowcu, co i tak nie zmienia faktu, że wykazał się zdumiewającą żywotnością.

Zobacz także: Najpopularniejsze i najbardziej wydajne smartfony w pierwszej połowie 2016 (RANKING)

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow