Żołnierz Ukrainy zbiegł wozem pancernym do separatystów!

By Dział: Armia i Wojna | 5 grudnia 2016

Informację podaje agencja RIA Novosti. Ukraińskie dowództwo potwierdza, że żołnierz zdezerterował.

“W dniu 1 grudnia ukraiński żołnierz przejechał przez linię rozgraniczenia wojsk bojowym wozem piechoty BMP po czym dobrowolnie poddał się oddziałom milicji Ługańskiej Republiki Ludowej w rejonie Kirowska” – podaje rosyjska agencja.

Z kolei centrum prasowe ukraińskiej operacji ATO przyznało na Facebooku, że “1 grudnia 2016 r. ukraiński żołnierz dokonał ciężkiego przestępstwa przechodząc na stronę separatystów”. W komunikacie ukraińskim nie ma jednak mowy o uprowadzonym wozie pancernym.

Ucieczkę żołnierza, który służył w armii ukraińskiej 11 miesięcy potwierdził też ukraiński wolontariusz Roman Donnik. Według niego, dezerter pochodził z Odessy. Jednak media separatystów twierdzą, że w czasie przesłuchania mężczyzna powiedział, iż pochodzi z Obwodu Donieckiego.


Swoją dezercję tłumaczy tym, że w czasie całej służby był przez swoich dowódców “traktowany jak bydło”. “Nie puścili mnie na przepustkę nawet na pogrzeb matki! Poniżali mnie i szykanowali” – skarży się dezerter, cytowany przez media separatystów.

Według ich wersji, żołnierz był ckm-istą i nie potrafił dobrze kierować wozem pancernym BMP. Dlatego udało mu się tylko przejechać 200 m na stronę separatystów, a potem wyskoczył z wozu i dalej już uciekał na piechotę.

Z kolei 30 listopada br. agencja RIA Novosti poinformowała o jeszcze trzech ukraińskich dezerterach, którzy mieli jakoby przekroczyć granicę z Rosją w Obwodzie Rostowskim.


Jeden z nich, który przedstawił się jako Aleksiej Jacun ze wsi Miełowoje twierdzi, że został niemal siłą wzięty do wojska prosto za zakładu pracy. “Postanowiłem zdezerterować bo mam już dosyć wojny. Nikt już nie chce walczyć. Wielu uważa, że ta wojna nie ma sensu bo po obu stronach są obywatele Ukrainy” – mówi.

Drugi dezerter – Bogdan Biełozierow ze wsi Biełowodsk nie zdążył nawet trafić na front – uciekł przed poborem ścigany przez patrol żandarmerii wojskowej. Trzeci dezerter – Jewgienij Sergijenko – miał z kolei poprosić w Rosji o azyl polityczny.

Strona ukraińska nie potwierdziła żadnego z tych trzech wcześniejszych przypadków dezercji, być może aby nie osłabiać morale we własnych szeregach. Równie dobrze jednak – oprócz pierwszego z tych przypadków – może to być wyłącznie produkt rosyjskiej propagandy. W warunkach uprawianej przez obie strony konfliktu wojny informacyjnej trudno to zweryfikować.

Dodajmy, że wcześniej ukraińska telewizja wielokrotnie pokazywała dezerterów, którzy zbiegli od separatystów na stronę ukraińską, m.in. w ramach wdrożonego przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy programu gwarantującego amnestię w zamian za dobrowolne poddanie się, jeśli dana osoba nie ma na sumieniu zbrodni wojennych.

Czytaj także: Oficer FSB odbity z rąk służb Rosji! Porwali go bo przeszedł na stronę Ukrainy

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow