Fałszywa ambasada USA działała przez 10 lat i wydawała wizy! (FOTO)

By Dział: Przestępczość i Terror | 5 grudnia 2016

Takiego skandalu w światowej dyplomacji jeszcze nie było – donosi BBC.

A stolicy afrykańskiej Ghany – Akrze przez 10 lat działała sobie w najlepsze fałszywa ambasada Stanów Zjednoczonych! “Placówka dyplomatyczna” wydawała odpłatnie amerykańskie wizy, przy czym – jak podają media – “zarówno prawdziwe, jak i fałszywe”.

Nad budynkiem powiewała flaga Stanów Zjednoczonych, a w środku wisiał portret prezydenta Baracka Obamy – potwierdza wstrząśnięty tym faktem amerykański Departament Stanu.

Jakim cudem taka placówka mogła tak długo działać niezauważona ani przez miejscową policję, ani przez amerykańskie służby imigracyjne, ani wreszcie przez “prawdziwą” amerykańską ambasadę – nie mieści się w głowie. Nie obyło się zapewne bez odpowiedniego “posmarowania komu trzeba” we władzach Ghany, żeby nie przeszkadzały w “urzędowaniu”.


Równie zdumiewająca jest tępota klientów fałszywej ambasady, którzy byli w stanie pomylić ją z właściwą. Na powyższym zdjęciu widać przecież, że ta po lewej – fałszywa – delikatnie mówiąc nieco odbiega wyglądem od tej po prawej – prawdziwej, znajdującej się w innej dzielnicy Akry.

“Myślę, że większość petentów nigdy wcześniej nie była w żadnej ambasadzie, więc nie wiedzieli jak powinna ona wyglądać. Wchodzili, widzieli w środku białych ludzi i byli przekonani, że wszystko jest OK” – podejrzewa korespondent BBC w Akrze Sammy Darko.

Z drugiej strony nawet jeśli ktoś się czegoś domyślał, to skoro wydawane przez fałszywą ambasadę wizy działały i można było na nie rzeczywiście swobodnie wjechać do USA, to niby czemu nie skorzystać z takich usług? Tym bardziej, że jak wiadomo, legalne uzyskanie amerykańskiej wizy łatwe nie jest. Fakt, że do tanich ta usługa nie należała – 6 tys. USD za wizę.


Jedną z przyczyn sukcesu tego procederu był też fakt, że ambasada nie akceptowała raczej klientów “z ulicy”. Jej “dyplomaci” jeździli często do najbardziej zacofanych regionów Ghany i tam namawiali ludzi do wyjazdu do USA. Cała wieś zrzucała się na wizę dla swojego rodaka, petenta przywożono do Akry, wynajmowano mu hotel i pilnowano, żeby za dużo z nikim nie rozmawiał.

falszywa_wiza_usa

W końcu doszło już do tego, że “ambasada” zaczęła ogłaszać swoje usługi wizowe także w gazetach sąsiednich krajów – w Togo i na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Rozszerzyła też swój “asortyment” o fałszywe świadectwa urodzenia i ukończenia uczelni, amerykańskie prawo jazdy i wyciągi bankowe potwierdzające dochody.

Kiedy teraz fałszerstwo wyszło na jaw i do budynku wpadła miejscowa policja, znalazł tam 150 paszportów z 10 państw świata – jedne czekały jeszcze na wizy, inne były już gotowe, z wklejonymi amerykańskimi wizami.

falszywa_wiza_usa1

Według policyjnych informacji, organizatorami fałszywego dyplomatycznego procederu były dwa ugrupowania przestępcze – jedno z Turcji, a drugie rodzime – z Ghany. Kilku “dyplomatów” udało się schwytać, pozostali zbiegli.

Na tym jednak nie koniec i wkrótce czeka nas zapewne dalszy ciąg tego skandalu, kiedy wyjdzie na jaw ile faktycznie osób wjechało w ten sposób nielegalnie do USA. A co gorsza – po Ghanie rozeszły się też pogłoski o działalności jeszcze jednej fałszywej ambasady – tym razem duńskiej.

Zobacz także: Ugandyjczyk „orżnął” polską zbrojeniówkę! Kontrakt na 120 mln euro

Reporters.pl [player id=8121]

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow