“Makabryczne puzzle”. 5 najbardziej upiornych znalezisk archeologii (WIDEO, FOTO)

By Dział: Historia Nauka i Odkrycia W popularnych | 11 grudnia 2016

Ziemia ukrywa czasem przed nami przerażające tajemnice.

Archeologów, którzy w życiu wykopali już niejedno, trudno jest czymś wystraszyć. Ale czasem nawet oni są zaszokowani tym, co znajdują. Oto 5 najbardziej szokujących odkryć w historii archeologii. Dzieje ludzkości są przesiąknięte makabrą.

Jamy pełne rąk. Odkryto je w czasie wykopalisk na terenie dawnego pałacu w starożytnym egipskim mieście Awaris. Dziś mało kto wie, że około 1670 r. p.n.e. było to największe miasto świata, wyprzedzając liczbą ludności Babilon!

rece_spod_ziemi1

Archeolodzy natrafili tam na 4 jamy, w których nie zostały pochowane ciała, a jedynie… odrąbane prawe ręce! Głównie męskie, ale także dziecięce. Dwie z tych jam znajdowały się bezpośrednio w sali tronowej pałacu. Być może jakimś wyjaśnieniem tego znaleziska jest też fakt, że głównym bogiem miasta Awaris był demoniczny Set – Pan Ciemności i Chaosu.

Znalezisko to potwierdza istnienie w starożytności praktyki znanej m.in. z egipskich fresków, kiedy zwycięscy wojownicy odrąbywali pokonanym wrogom prawe ręce, a następnie wręczali je swoim wodzom. Ci z kolei uroczyście wrzucali je do jamy.

Pożarci na surowo przez kanibali. W 1994 r. w ciemnych głębiach jaskini El Sidron w północno – zachodniej Hiszpanii znaleziono zmumifikowane szczątki 12-tu neandertalczyków – całej rodziny: 3 dzieci, 3 nastolatków i 6 dorosłych.

kanibale

Nie był to jednak żaden neandertalski cmentarz – rodzina została zamordowana w tej samej chwili przez inną grupę neandertalczyków. Nie była to też wojna – cel ataku można określić jako gastronomiczny. Ludzie zostali pożarci – z ich rozłupanych kości wyssano szpik, a z czaszek wyjedzono mózgi – mówi dr Carlos Fox, który badał te szczątki.

Najbardziej makabryczne okazało się jednak to, czego w jaskini nie znaleziono – nie było tam bowiem żadnych śladów rozpalania ognia. Oznacza to, że ofiary zostały pożarte na surowo.

Mumie zamrożonych dzieci. Starożytni Inkowie mieli rytuał zwany Capacocha. Wybierano do niego najpiękniejsze dzieci. Musiały one same wdrapać się na szczyty Andów i tam “zamarznąć dla radości bogów”.

zmrozone_dzieci

Rytuał ten organizowano w celu ochrony przed klęskami żywiołowymi, ale również dlatego, że kapłani lub król uznali, iż akurat w danej chwili jest to potrzebne. Inkowie wierzyli, że dziecko, które w ten sposób złoży się w ofierze bogom samo staje się boskie i nieśmiertelne.

Najbardziej masowe miejsce uprawiania takich praktyk odkryto w 1999 r. koło wulkanu Llullaillaco na granicy Argentyny i Chile. Kiedy archeolodzy pod wodzą Johana Reinharda odsunęli kamień zamykający wejście do pieczary, znaleźli w środku mnóstwo nietkniętych upływem czasu przedmiotów rytualnych i trzy mumie zamarzniętych dzieci.

Puzzle z kościotrupów. Na początku XXI w. pod ruinami osady z epoki brązu w Szkocji archeolodzy znaleźli dwa dobrze zachowane szkielety – kobiety i mężczyzny. Prof. Terry Brown z Uniwersytetu w Manchesterze, który badał je przez 10 lat, długo nie potrafił zrozumieć dlaczego część znalezionych kości najwyraźniej nie należała do żadnego z tych szkieletów.

kosciotrup

Uczony postanowił więc pobrać DNA z różnych części szkieletów. I wtedy dopiero do profesora dotarła straszna prawda – to nie były szkielety dwojga ludzi tylko “ludzkie puzzle” – kościotrupy ułożone z kości 6-ciu różnych osób.

Ktoś wygrzebał ich ciała z torfowiska, w którym przeleżały one przez wiele lat i które je zakonserwowało, a potem zrobił z nich makabryczną układankę. Po co ktoś to zrobił? Uczeni nie mają pojęcia.

Indiańskie ludobójstwo. Malownicze pasmo w Górach Skalistych w stanie Kolorado. Badano tam starą indiańską osadę złożoną z 22-ch prymitywnych domów, a właściwie wyrytych w ziemi jam, przykrytych niegdyś dachami z gałęzi.

indianie1

Wśród różnych dawnych garnków i prymitywnych narzędzi natrafiono tam na szczątki 33-ch osób, które zostały dosłownie porąbane na drobne kawałki niczym drzewo i porozrzucane w całej osadzie. Łącznie doliczono się prawie 15 tys. kawałków ciał. Każda z ofiar została porąbana średnio na 450 kawałków obusiecznym toporem, który zresztą również tam znaleziono.

Okazało się też, że zanim tych ludzi zamordowano, wszystkim z jakiegoś powodu przebito stawy skokowe. Po wnikliwej analizie tego znaleziska uczeni doszli do wniosku, że porąbani nie byli mieszkańcami tej osady – należeli do innej grupy etnicznej. Innymi słowy – było to coś w rodzaju etnicznego ludobójstwa jednej grupy Indian na drugiej.

Czytaj także: Ziemia odsłoniła makabryczne szkielety zastygłe w śmiertelnym krzyku (FOTO)

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow