Zobaczcie kogo Łukaszenka zrobił ministrem edukacji! Niemożliwe?

By Dział: Polityka Społeczeństwo | 19 grudnia 2016

W tył zwrot, z powrotem do Związku Sowieckiego biegiem marsz! Minister Waszczykowski zyskał na Białorusi nowego partnera do “odwilży politycznej”.

Fanatyczny komunista, czciciel Stalina i “ruskiego świata”, Rosjanin z pochodzenia i wieloletni sowiecki działacz, a obecnie lider Komunistycznej Partii Białorusi Igor Karpienko został właśnie mianowany przez prezydenta Aleksandra Łukaszenkę na ministra edukacji Białorusi.

“O dialogu historycznym, miękkiej białorutenizacji, obronie wartości narodowych i suwerenności Białorusi można zapomnieć” – ocenia tę nominację znany białoruski polityk opozycyjny Wincuk Wiaczorka. Teraz nadszedł czas ponownego odrodzenia na Białorusi komunistycznej ideologii i sowieckiej wizji historii – dodaje.

Igor Karpienko nie ukrywa swojej wrogości do wszystkiego, co białoruskie. Obcy mu jest język i kultura białoruska, a ideałem, do którego dąży jest “russkij mir”. Na stanowisku ministra edukacji zamierza zrobić wszystko, aby odtworzyć “kulturę bolszewicką” i zanegować jakiekolwiek zbrodnie stalinowskie.


“To człowiek, który stoi na czele partii komunistycznej. Dla niego międzynarodowym partnerem jest szef rosyjskich komunistów Giennadij Ziuganow. Ta nominacja to odpowiedź dla tych, którzy karmili się ostatnio jakimiś iluzjami. Moskwa zadała Łukaszence pytanie: “Czyim człowiekiem jesteś?” I Łukaszenka jasno pokazał czyim” – ocenia Wiaczorka w rozmowie z Radiem Racja.

52-letni Karpienko jest absolwentem Państwowego Instytutu Pedagogicznego w Mińsku. Uczył sowieckiej historii i wiedzy o społeczeństwie. Karierę zrobił jednak jako działacz komunistycznego Komsomołu. Już w 1984 r. wstąpił do Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego, a po jego upadku reanimował Komunistyczną Partię Białorusi, którą od 4-ch lat kieruje.

Przez kilka kadencji zasiadał w marionetkowym łukaszenkowskim “parlamencie”, a ostatnio jak wicemer Mińska ds. ideologii, zasłynął z odsłonięcia nowego pomnika Lenina. Przypomnijmy, że w czasie tej ceremonii milicja brutalnie skatowała białoruskiego opozycjonistę, który protestował przeciwko temu pomnikowi.


Karpienko sprzeciwiał się też przywracaniu historycznych nazw ulic w Mińsku, szczególnie zajadle broniąc obecnej ulicy Rewolucyjnej. Postulował wprowadzenie odpowiedzialności karnej za negowanie sowieckiej wersji historii II wojny światowej, czyli – jak ją nazywają w Rosji – Wielkiej Wojny Ojczyźnianej.

Pod jego rządami w białoruskim resorcie edukacji możemy zapomnieć o publicznym ujawnieniu Białoruskiej Listy Katyńskiej, czy stalinowskiego ludobójstwa na Polakach i Białorusinach w Kuropatach pod Mińskiem, czym łudził nas w czasie niedawnej wizyty na Białorusi Marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Możemy też zapomnieć o usunięciu z białoruskich podręczników historii kłamstw o rzekomych zbrodniach AK, czego żądają Polacy na Białorusi. Przy okazji przypomnijmy, że w odpowiedzi na ich apel do ministra Witolda Waszczykowskiego o interwencję polskiego MSZ w tej sprawie nasz minister najwyraźniej nabrał wody w usta i milczy jak zaklęty.

Nie ma więc złudzeń, że nawet taka hardcorowa nominacja ostudzi zapał ministra Waszczykowskiego do “odwilżania” relacji z reżimem Aleksandra Łukaszenki. Politycy, niestety, tak mają, że jak raz wbiją sobie do głowy jakąś idee fixe to będą uparcie w to brnąć, choćby wszystko dookoła, włącznie ze zdrowym rozsądkiem, pokazywało jak bzdurny jest to pomysł.

Nominacja Karpienki wisiała zresztą w powietrzu kiedy niedawno Łukaszenka publicznie pochwalił komunizm, skrytykował prywatną własność i zażądał by “nie czepiać się Stalina”. Panu Ministrowi Waszczykowskiemu gratulujemy więc nowego wspaniałego partnera do rozmów!

Czytaj także: Aneksja Białorusi? Tysiące wagonów z wojskiem Rosji jedzie na zachód!

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow