Niemcy: Lewica wściekła, że policja nie dała w tym roku “zaszaleć Nafrim” w Sylwestra

By Dział: Przestępczość i Terror Społeczeństwo | 2 stycznia 2017

Jakim trzeba być kretynem, żeby mieć pretensje do policji, iż zapewniła bezpieczeństwo, zapobiegając masowym rozbojom i gwałtom?

Szefowa Partii Zielonych Simone Peter oskarżyła niemiecką policję, że przekroczyła swoje uprawnienia legitymując i uniemożliwiając dostanie się na zabawy sylwestrowe osobom podejrzanym o planowanie rozbojów. Zdaniem lewaczki, policja zachowała się “po rasistowsku i nielegalnie”, sprawdzając ludzi głównie na podstawie ich “afrykańskiego wyglądu”.

“A kogo niby mieliśmy legitymować? Siwowłosych starców i młode blondynki?” – pyta szef policji w Kolonii Jürgen Mathies. Wiemy dobrze, jak najczęściej wyglądają osoby popełniające przestępstwa i to chyba naturalne, że je kontrolujemy – bronią się policjanci.

Policja przyznaje, że w Sylwestra zatrzymała w rejonie dworca kolejowego w Kolonii ok. 900 młodych i agresywnych imigrantów, którzy zamierzali przedostać się na plac przed katedrą, gdzie rok temu doszło do masowych rozbojów, gwałtów i molestowania seksualnego kobiet. Dzięki sprawnej akcji, w tym roku obeszło się bez podobnych aktów przemocy.

Policja twierdzi, że większość zatrzymanych to osoby podejrzane o udział w zeszłorocznych zajściach, a z podsłuchów ich rozmów telefonicznych wynikało, iż szykują się do popełnienia w tym roku kolejnych takich przestępstw. Zatrzymań dokonano też w Essen i Dortmundzie.

Lewaczki Peter to jednak nie przekonuje. Według niej, policja “naruszyła antyrasistowską konwencję ONZ, kierując się w czasie zatrzymań kryteriami etnicznymi”. Jednak największy gniew lewaków wywołało posługiwanie się przez policję skrótem “Nafri” na określenie przybyszów z Północnej Afryki (ang. – North Africans).

Policja użyła tego skrótu na Twitterze, informując o zatrzymaniach. Zdaniem niemieckiej lewicy, jest to skrót wielce obraźliwy dla imigrantów. Co właściwie jest obraźliwego w tym geograficznym skrócie? Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba by chyba zajrzeć wgłąb lewicowych łbów, gdyż zwykła ludzka logika nie jest w stanie tego ogarnąć.

Tak więc policja w Kolonii, która rok temu musiała tłumaczyć się ze swojej pasywności w czasie imigranckich ekscesów i ukrywania przed opinią publiczną prawdy o skali przestępstw dokonywanych przez imigrantów, w tym roku – dla odmiany – musi tłumaczyć się ze swojej skuteczności i z “Nafrich”.

Choć wiadomo, że w policyjnym żargonie ten skrót istnieje od dawna – w końcu jakoś tych ludzi trzeba przecież nazywać – komisarz Mathies został zmuszony do wyrażenia “głębokiego ubolewania” i przyznania, że policja nie powinna publicznie używać tego słowa.

“We wszystkich talk-showach przez cały rok debatowano o gwałtach dokonanych przez Nafrich w Kolonii, a teraz będziemy cały rok dyskutować o poprawności tego skrótu?” – pyta ktoś ironicznie na Twitterze.

Czytaj także: Imigrant kopnął w twarz 1,5-roczną dziewczynkę!

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow