Co wy tam na Kremlu palicie? Hity propagandy Rosji w 2016. CZĘŚĆ 2: „Ukraina zamarza, Putin ją ratuje” (FOTO, WIDEO)

By Dział: Polityka Społeczeństwo W popularnych | 7 stycznia 2017

Pewne rzeczy się nie zmieniają. Tak jak w Polsce zawsze nieodmiennie pojawia się na wiosnę w mediach ta sama informacja, że “bociany już przyleciały”, tak w Rosji wraz z nastaniem przymrozków propaganda natychmiast alarmuje, że “Ukraina zamarza”.

Z jakichś tajemniczych powodów rosyjscy “żurnaliści” upatrzyli sobie w charakterze “najbardziej zamarzającego miasta” niewielki ukraiński Geniczesk, może dlatego, że leży przy granicy z Krymem.

12 listopada ub. roku w Rosji masowo pojawiła się informacja, że rosyjski szef władz Krymu Siergiej Aksionow zaapelował do Władimira Putina, aby “ratował zamarzający Geniczesk”, którego mieszkańcy wzywają pomocy, gdyż władze w Kijowie nie dostarczają im gazu i nie ma czym ogrzewać. Jeśli Rosja nie poratuje ich gazem – będzie źle.

Reportaż o “zamarzającym Geniczesku” natychmiast wyemitowała rosyjska telewizja “Rossija-24”, a po niej poszło to we wszystkich dużych rosyjskich mediach i agencjach. Władimir Putin stanął oczywiście, na wysokości zadania – zlitował się nad biednymi Ukraińcami i wspaniałomyślnie obiecał im pomoc dodając, że “trzeba wprowadzić dyscyplinę finansową w relacjach z sąsiadami”.


Oczywiście żadnego gazu Putin do Geniczeska nie wysłał, bo niby jak miałby to zrobić, ale wrażenie było doskonałe. Oto litościwy prezydent Rosji, nie bacząc na wszystkie krzywdy doznane od Ukraińców, spieszy bratniemu narodowi z pomocą, gdyż jego tamtejsze nieudolne władze nie są w stanie same zadbać o swoich obywateli.

putin_gaz_ukraina

Poprzednio dokładnie taka sama informacja o “zamarzającym Geniczesku” pojawiła się w rosyjskich telewizjach w styczniu 2016 r. Wtedy do Władimira Putina miał jakoby zadzwonić z błaganiem o pomoc mer tego ukraińskiego miasta Aleksandr Tułupow.


O swoim rzekomym “telefonie do Putina” on sam dowiedział się zresztą od dziennikarzy i był tym nieco zdumiony, gdyż z czym jak z czym, ale akurat z gazem miasto Geniczesk nie ma żadnych problemów.

A właściwie ma, gdyż okazuje się, że gazu jest za dużo. Przed aneksją Krymu wysyłano nadwyżki do zbiorników rezerwowych na tym półwyspie, a teraz – kiedy połączenie jest przerwane – miasto musi spalać je na miejscu, więc się marnują.

W reakcji na taką wielką i nieustanną troskę Rosji o ciepło mieszkańców Geniczeska szef tamtejszych władz rejonowych Aleksander Worobiow w końcu nie wytrzymał i nagrał swoje wystąpienie do Władimira Putina, które zaczynało się od słów: “Towarzyszu Putin, co wy tam wszyscy na Kremlu palicie?”.

W końcu – jak ustalił portal StopFake – okazało się, że petycję “mieszkańców Geniczeska” do szefa władz Krymu o “ratowanie miasta” sporządził i podpisał niejaki Giennadij Siwak. Bynajmniej nie z Geniczeska, tylko… z Symferopola na Krymie.

Nie ma jednak złudzeń – kolejne doniesienia o “wzywającej Rosję na pomoc zamarzającej Ukrainie” będą się pojawiać w rosyjskiej propagandzie za każdym razem, kiedy tylko temperatura za oknem będzie spadać poniżej zera.

Czytaj także CZĘŚĆ 1: Co wy tam na Kremlu palicie? Hity propagandy Rosji w 2016: „Zgwałcona Lisa” (FOTO)

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow