Mężczyzna, który przeżył śmierć kliniczną, opowiada co widział w Niebie (WIDEO)

By Dział: Ciekawostki W popularnych | 9 stycznia 2017

Dr Gary Wood przeżył śmierć kliniczną po wypadku samochodowym. Twierdzi, że w tym czasie przebywał przez godzinę w Niebie – donosi “Daily Express”.

Zdarzenie miało miejsce 23 grudnia 1966 r. 18-letni wówczas Wood jechał w nocy samochodem z 16-letnią siostrą Sue przez Farmington w Nowym Meksyku, kiedy nagle zobaczyli przed sobą źle zaparkowany pojazd. Nie zdążyli skręcić. Doszło do zderzenia.

Siostrze nic się nie stało. On jednak z poharatanym gardłem i licznymi złamaniami nie wykazywał żadnych oznak życia – ocenili przybyli na miejsce ratownicy i lekarz pogotowia, który stwierdził zgon.

Jednak mimo, że od tamtego czasu upłynęło już 50 lat, dr Wood pamięta wszystko, co się z nim wtedy działo, jakby to było dziś. Mówi, że tuż po zderzeniu odczuwał bardzo silny ból, ale za chwilę minął on całkowicie.


“Wyszedłem z ciała, z tego ziemskiego “garnituru” i jakaś siła podniosła mnie do góry przez dach samochodu. W tym momencie całe moje dotychczasowe życie przeleciało mi przed oczami dosłownie w jednej chwili. Umieranie jest jak zdejmowanie ubrania i odkładanie go na bok” – opowiada dr Wood.

“W następnej chwili zostałem jakby wciągnięty w wirującą chmurę o kształcie leja, która stawała się coraz jaśniejsza. W tym momencie odczuwałem ekstazę, spokój i ciszę. Za chwilę ta chmura otworzyła się i zobaczyłem jakby gigantycznego złotego satelitę zawieszonego w przestrzeni, którego Biblia nazywa Niebem” – mówi mężczyzna.

“Zobaczyłem też Anioła, który miał 70 stóp wysokości i który powitał mnie przed wielką bramą. Miał miecz i piękne złote kręcone włosy. Był też drugi Anioł wewnątrz miasta, który trzymał kilka ksiąg. Coś do siebie powiedzieli i pozwolono mi wejść” – opowiada dr Wood.


Na powitanie wyszedł mój najlepszy przyjaciel z uczelni, który kiedyś zginął zabity przez kosiarkę. Powiedział, że to jest Niebo i że oprowadzi mnie po nim. “Około 500 jardów od sali tronowej Boga, dokąd doprowadził mnie mój przyjaciel, zobaczyłem umieszczony tam znak, który głosił: “Nieodebrane Błogosławieństwa” – relacjonuje mężczyzna.

“Kiedy otworzyłem jedne z drzwi byłem zdumiony – zobaczyłem bowiem mnóstwo nóg wiszących na ścianach, prawdziwych nóg. Wszystkie części ludzkiej anatomii były w tej sali. Ludzie pytają mnie: po co to jest potrzebne w takim miejscu? Odpowiadam, że Bóg używa pewnie części zamiennych, gdy dokonuje cudu” – mówi dr Wood.

Twierdzi też, że rozmawiał z Jezusem. “Jezus zapowiedział mi, że nastąpi odrodzenie ducha, które ogarnie całą Ziemię, że będzie to czas kiedy zapanuje nauczanie i modlitwa” – zapewnia.

“Zostałem ponownie odesłany na Ziemię, żeby powiedzieć ludziom, że Niebo jest realne. Jest piosenka do zaśpiewania, jest misja i podróż, którą trzeba podjąć, jest książka, którą trzeba napisać. Masz wyjątkowy cel na tej Ziemi” – cytuje słowa Jezusa dr Wood.

“Kiedy byłem tam potem z moim przyjacielem, dotarł do nas skądś krzyk mojej siostry Sue, która nadal wierzyła, że ja ożyję. Wtedy kolega powiedział do mnie: “Musisz wrócić, ona wzywa w imię Jezusa”. W tym momencie zostałem jakby ponownie wstrzelony w swoje ciało. Ratownicy zauważyli oznaki życia i zabrali mnie do szpitala” – relacjonuje mężczyzna, który przeżył śmierć kliniczną.

Potem przeszedł jeszcze wiele skomplikowanych operacji. Faktycznie wstawiono mu nowe struny głosowe i część gardła. Kiedy wyzdrowiał Gary Wood, został kaznodzieją. Opisuje swoje przeżycia w książkach i opowiada w programach telewizyjnych.

Zobacz także: Coś dziwnego odkryli w Peru. Jeśli to nie mistyfikacja, to… (FOTO, WIDEO)

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow