Pakistańczyk 13 lat więził, bił i gwałcił kobietę, sprzedał jej dzieci. Zero kary. Gdzie? W Wielkiej Brytanii!

Pakistański kierowca taksówki w regionie Midlands porwał nastolatkę i zrobił z niej seksualną niewolnicę. Pomagała mu w tym cała rodzina. Nadal chodzą wszyscy na wolności.

Anna Ruston to jej przybrane imię i nazwisko. Zmieniła je po strasznej traumie jaką przeżyła i którą opisała teraz w swojej książce “Tajna niewolnica”. Jej historia jest wstrząsająca tym bardziej, że przez 13 lat odbywała się w samym środku “cywilizowanej Europy”.

Miała 15 lat kiedy w 1987 r. lokalny taksówkarz Malik z Pakistanu zakochał się w niej i zaprosił do siebie do domu, żeby poznała jego matkę, braci i ich żony. Jednak kiedy przyszła nazwał ją “białą dziwką”, zgwałcił, a następnie uwięził w sypialni.

Trzymał ją tam w zamknięciu przez 13 lat i regularnie bił i gwałcił. Nikt nie zgłosił zaginięcia dziewczyny, gdyż wcześniej mieszkała tylko z babcią, która potem zmarła, a następnie z ojczymem, który ją molestował i którego pozbawiono w końcu praw rodzicielskich.


Tymczasem Malik nie tylko używał jej jako własnej seksualnej niewolnicy. Kazał jej też prostytuować się z innymi mężczyznami z jego środowiska. W międzyczasie 4-krotnie zachodziła w ciążę. Mówi, że w czasie ciąży oprawca jej wprawdzie nie bił, ale po urodzeniu czwórki kolejnych dzieci natychmiast sprzedawał je innym rodzinom.

“Nadal widzę przed sobą tę sypialnię, w której zwijałam się z bólu, czuję ten odór czosnku, którym on śmierdział i blaszanki, do której musiałam się załatwiać. Po pewnym czasie przestałam już jednak odczuwać ból. Moje ciało jakby się zamknęło. Nastąpił moment kiedy nie wiedziałam już co to jest życie” – opowiada “Daily Mirror” zniszczona psychicznie 44-letnia dziś kobieta.

Przyznaje, że trzy razy usiłowała w niewoli popełnić samobójstwo – raz zażyła dużo tabletek przeciwbólowych, innym razem rzuciła się ze schodów w mieszkaniu, a także powiesiła się na hidżabie.


“Zawozili mnie wtedy do szpitala, ale nigdy nie zostawiali mnie sam na sam z lekarzami lub pielęgniarkami. Zawsze pilnowały mnie 3 lub 4 osoby z rodziny, bałam się poskarżyć, nie mogłam uciec. Miałam nie odzywać się do lekarzy. W odpowiedzi na ich pytania musiałam tylko kiwać lub kręcić głową” – mówi Anna w rozmowie z BBC Today.

“Myślę, że ludzie w szpitalu bali się pytać mnie o cokolwiek, żeby nikt nie oskarżył ich o dyskryminację rasową. “Malik ubrał mnie w arabskie okrycie, pofarbował mi włosy na czarno, założył mi hidżab, kazał spuszczać głowę w jego obecności. Lekarze uznali chyba, że to część arabskiej kultury i nie chcieli jej naruszać” – opowiada kobieta.

Kiedy Malik powiedział jej pewnego dnia, że zostanie wywieziona do Pakistanu postanowiła uciec za wszelką cenę. Bała się, że zostanie tam ukamienowana lub sprzedana. Wykorzystała wizytę domowej pielęgniarki. Wręczyła jej dyskretnie kartkę z prośbą o ratunek, na której napisała też, o której godzinie Malik i jego rodzina będą zajęci swoimi muzułmańskimi modłami.

Pielęgniarka oddała jej kartkę, na której poinformowała, że w tym czasie zacznie z zewnątrz uporczywie wydzwaniać do domu, żeby odciągnąć ich uwagę. Anna wykorzystała ten moment do ucieczki, wykorzystując fakt, że rodzina zostawiła klucz w drzwiach wejściowych.

Ruston mówi, że po 13-tu latach więzienia, bicia i gwałcenia była tak wystraszona, iż bała się zeznawać na policji. W końcu jednak, żeby pozbyć się traumy, postanowiła w ramach terapii opisać to wszystko w książce. “Takie rzeczy mogą się dziś dziać na każdej brytyjskiej ulicy” – ostrzega.

Równie szokująca jak czyny zwyrodniałej pakistańskiej rodziny jest postawa brytyjskiej policji. Dlaczego – nawet jeśli kobieta boi się zeznawać – nikt nie podejmie śledztwa z urzędu, choć wiadomo, że miało miejsce uwięzienie, tortury, wielokrotne gwałcenie nieletniej, sutenerstwo i sprzedaż dzieci? Czy znowu chodzi o poprawność polityczną i strach przed by “nie urazić muzułmanów”?

Przypomnijmy, że o wstrząsającym losie kobiet w Pakistanie pisaliśmy już w artykule Wojna z kobietami, o której nikt nie wie. Duszone, palone, rozszarpywane przez psy. Okazuje się jednak, że również po imigracji do Wielkiej Brytanii islamskie zwyczaje pakistańskich rodzin niewiele się zmieniają.

W 2014 r. w Wielkiej Brytanii niezależne śledztwo ujawniło, że w latach 1997-2013 w samym tylko Rotherham w Yorkshire 1400 dzieci padło ofiarą przemocy seksualnej dokonanej przez Pakistańczyków przy pomocy lokalnych gangów. Miejscowe władze bały się interweniować, aby “nie wzniecać nastrojów rasistowskich”.

Dodajmy, że zgodnie z Koranem (Koran 4:3, 4:24, 33:50) muzułmanie mogą czynić z kobiet swoje niewolnice seksualne i więzić je również jako swoją “zdobycz wojenną”.

Czytaj także: Telewizja uczy kobiety jak ukryć siniaki po skatowaniu przez męża (WIDEO)

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow