Wegetariańska wieprzowina z wegetariańskiej rzeźni!

By Dział: Gospodarka i Pieniądze Społeczeństwo | 11 stycznia 2017

W czasach kiedy Europę zalewa islam i terroryzm, a światu grozi III wojna światowa parlament Holandii z wypiekami na twarzy debatuje nad poprawnym nazewnictwem bezmięsnych produktów.

Jeszcze w czasach sowieckich rosyjski pisarz Władimir Wojnowicz napisał zabawną powieść “Moskwa 2042”, której bohater udaje się w przyszłość, aby zbadać jak rozwinął się komunizm. Serwują mu tam m.in. wieprzowinę wegetariańską.

Okazuje się jednak, że to, co kiedyś wydawało się śmiesznym komunistycznym absurdem, stało się obecnie rzeczywistością i to o wiele wcześniej niż przewidział pisarz, a w dodatku nie w sowieckiej Rosji tylko w Unii Europejskiej.

Holenderscy deputowani rozpoczęli zajadły spór o to jak powinny się poprawnie nazywać produkty wegetariańskie. Chodzi o to, że wielu producentów zaczęło sprzedawać bezmięsną żywność nadając jej “mięsne” nazwy. “Kotlet wegetariański” to jeszcze nic, bowiem na rynku pojawił się już “wegetariański sznycel”, a także hamburger, pieczeń, kiełbasa i kurczak.

Powstała nawet firma produkująca wegetariańską żywność, którą sprzedaje pod marką “Wegetariański Rzeźnik”. Chodzi, oczywiście, o przyciągnięcie bezmięsnych klientów cierpiących na nostalgię po dawnym mięsnym “raju utraconym”.

Lobby mięsne w parlamencie, złożone głównie z konserwatystów i liberałów jest tym oburzone. Twierdzi, że takie nazwy wprowadzają ludzi w błąd i żąda wprowadzenia zakazu tych nazewniczych praktyk.

Z kolei lobby wegetariańskie, czyli głównie lewica i Zieloni, oskarża polityków-mięsożerców o to, że chcą jedynie ratować spadającą sprzedaż produktów mięsnych w Holandii. Ich zdaniem, jeśli coś przypomina w smaku kurczaka to może nazywać się “kurczakiem”, a jeśli coś jest krojone w plastry to może nazywać się “kiełbasą”.

Co ciekawe – w supermarketach można ją znaleźć w działach mięsnych. Cóż, teraz już chyba tylko krok dzieli nas od “wódki bezalkoholowej” i wspomnianej “wieprzowiny wegetariańskiej”. A swoją drogą ciekawe, jaki byłby stosunek do tych produktów coraz liczniej zasiedlających nasz kontynent muzułmanów?

Czytaj także: Chińczycy produkują plastikowy ryż i sprzedają w Afryce

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow