Koniec świata! Noworodkom w Rosji chcą zabronić palenia

By Dział: Społeczeństwo | 11 stycznia 2017

Władimir Putin wpadł na dziwny pomysł walki z papierosami. Oby nie skończyło się jak walka z pijaństwem za pomocą drogiej wódki.

Władze Rosji rozważają wprowadzenie bardzo nietypowego zakazu palenia. Postanowiły zabronić sprzedaży papierosów wszystkim osobom urodzonym po 2015 roku. Dla obecnych jednoroczniaków i tych, którzy dopiero przyjdą na ten świat w Rosji, oznacza to – przynajmniej teoretycznie – całkowity zakaz palenia.

“Ten cel jest absolutnie słuszny ideologicznie” – zapewnia w rozmowie z “Timesem” Nikołaj Gierasimienko z komisji zdrowia rosyjskiego parlamentu. Plan popiera też rosyjskie Ministerstwo Zdrowia. Rosja byłaby pierwszym krajem na świecie, który wprowadzi tak radykalne rozwiązanie w walce z paleniem.

Przez lata komunizmu i tego co po nim nastąpiło, rosyjskie władze specjalnie nie utrudniały życia palaczom. Zresztą jak tu walczyć z paleniem, czy piciem, skoro dochody ze sprzedaży wódki i papierosów były od lat, obok ropy naftowej i gazu, podstawowym sposobem zasilania dziurawej państwowej kasy i utrzymania narodu w ryzach.

Dopiero latem 2013 r. wprowadzono w Rosji zakaz palenia w miejscach publicznych, a potem jeszcze kilka razy go zaostrzano. Agencja TASS twierdzi, że w wyniku tego liczba palaczy w Rosji spadła w 2016 r. o 10 proc. i jest obecnie najniższa w historii – obecnie pali jakoby tylko 31 proc. Rosjan.

Tymczasem rzecznik Władimira Putina Dmitrij Pieskow zastrzega, że pomysł wprowadzenia proponowanego obecnie zakazu trzeba jeszcze skonsultować z innymi ministrami. Reakcję szefów resortów handlu, finansów, czy gospodarki nietrudno w tym wypadku przewidzieć, a koncerny tytoniowe z całą pewnością dostaną furii. Jednak ich spadające dochody to ich problem.

Gorzej, że taki zakaz prawdopodobnie nie tylko nie przyczyni się do poprawy zdrowia narodu, ale może wręcz poważnie je pogorszyć. Już obecnie funkcjonuje bowiem w Rosji czarny rynek produktów tytoniowych, na którym oferowane są takie “wynalazki”, przy których tradycyjne sowieckie “Biełomory” czy “Kazbeki” można wręcz uznać za produkty lecznicze.

“Absolutnie słuszne ideologicznie” rozwiązanie może mieć podobne skutki jak podjęta niedawno przez rosyjskie władze próba walki z powszechnym pijaństwem przy pomocy podwyższania cen wódki.

Skończyło się tym, że biedni ludzie zaczęli masowo pić tanie kosmetyki na spirytusie, denaturat i różne lekarstwa w płynie. Czytaj: Rosjanie odkryli raj na Ziemi: płyn kosmetyczny „Ogórek” lepszy niż wódka.

W wyniku tego przez cały kraj przetacza się obecnie fala zgonów w wyniku zatruć różnymi preparatami. Pisaliśmy o nich niedawno w artykule Morderczy głóg! Masowe zgony w Rosji! Zwołano posiedzenie rządu. “Pomyślcie o prawdziwych przyczynach picia. Przecież to wszystko z biedy” – radził władzom na Kremlu szef Centrum Badań Rynku Alkoholu Wadim Drobiz.

Podobna sytuacja może się więc powtórzyć po wprowadzeniu zakazu sprzedaży papierosów: ludzie i tak będą palić, tylko że produkowane na czarno i nie spełniające żadnych norm trujące wyroby, często własnej roboty.

Inną kwestią jest też, czy taki zakaz uda się w praktyce wyegzekwować i czy nie będzie on nagminnie łamany. Ale akurat z tym w Rosji nie ma chyba aż takiego problemu. W dziedzinie wsadzania ludzi na wiele lat za drobne przewinienia kraj ma przecież niezwykle bogate doświadczenie.

Czytaj także: Putin zatwierdził „Prawo Sadystów”! Mogą bezkarnie katować i zabijać więźniów

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow