Administracja Trumpa nie wyklucza rozszerzenia sankcji przeciw Rosji! “Nie możemy im ufać”

By Dział: Polityka | 18 stycznia 2017

Kolejna przedstawicielka administracji nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych zaskoczyła opinię publiczną swoją wizją polityki wobec Moskwy.

Wytypowana przez Donalda Trumpa na stanowisko stałego przedstawiciela USA przy ONZ Nikki Haley nie wykluczyła możliwości rozszerzenia amerykańskich sankcji wobec Rosji.

“Rada Bezpieczeństwa Narodowego i nowy prezydent muszą się spotkać i wspólnie opracować plan naszych działań wobec Rosji. Chodzi o to, czego powinniśmy od Rosjan oczekiwać i za jakie naruszenia zostaną na nich nałożone dodatkowe sankcje” – oświadczyła Haley w czasie przesłuchania przed senacką komisją, która debatowała nad jej kandydaturą do ONZ.

Była gubernator stanu Karolina Południowa zastąpi na stanowisku stałego przedstawiciela USA w ONZ Samanthę Power, która znana była ze swojego nieustępliwego stanowiska wobec Moskwy.

W swoim ostatnim publicznym wystąpieniu w Power ostro zaatakowała w środę Rosję oskarżając ją o “burzenie porządku światowego” i stosowanie “taktyki zaprzeczenia i kłamstwa by uniknąć odpowiedzialności międzynarodowej za swoje występki”. Zniesienie sankcji “tylko wzmocni Rosję” – ostrzegła.

Nikki Haley nie jest w tym zakresie aż tak radykalna, ale – jak podkreśla portal Politico – okazała się ona kolejną przedstawicielką administracji Trumpa, która zasadniczo różni się od niego poglądami na politykę wobec Rosji.

Na posiedzeniu senackiej komisji Haley oświadczyła, że Stany Zjednoczone muszą dać odpór Rosji, która pręży swoje muskuły na Ukrainie i w Syrii. “Nie sądzę, że możemy Rosjanom ufać. Musimy zobaczyć, co możemy od nich osiągnąć, zanim coś im damy. Musimy zachować mocny kręgosłup” – podkreśliła.

Jej zdaniem, zanim Rosja nie pójdzie na ustępstwa Stany Zjednoczone nie powinny znosić wobec niej sankcji. Waszyngton nie może wysyłać Rosji sygnału, iż nie ma nic przeciwko rosyjskiej inwazji na Ukrainę lub wspieraniu przez Moskwę syryjskiego dyktatora Asada – zapowiedziała nowa przedstawicielka USA w ONZ. Dodała, że uważa Krym za część Ukrainy.

Obserwatorzy podkreślają, że wcześniej podobne poglądy – zasadniczo odmienne od deklarowanej przez Trumpa łagodnej polityki wobec Moskwy – zaprezentował też mianowany przez niego nowy szef CIA Mike Pompeo, który wymienił Rosję na pierwszym miejscu wśród zagrożeń dla bezpieczeństwa USA.

Czytaj o tym więcej: Zaskoczenie! Oto co mówi o Rosji nowy szef CIA powołany przez Trumpa.

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow