Izrael wbrew ONZ zbuduje 2500 domów na spornych terytoriach! Jakby co, Trump ich obroni?

By Dział: Polityka Społeczeństwo | 24 stycznia 2017

“Budujemy i będziemy dalej budować” – zapowiedział izraelski premier Benjamin Netanjahu na Facebooku, wywołując wściekłość Palestyńczyków.

Szef izraelskiego rządu właśnie zatwierdził plan budowy na Zachodnim Brzegu kolejnych 2,5 tys. izraelskich domów, całkowicie ignorując niedawną uchwałę ONZ wzywającą do wstrzymania żydowskiego osadnictwa na okupowanych palestyńskich terytoriach.

Już dwa dni wcześniej Izrael zapowiedział też budowę kolejnych 600 domów we wschodniej Jerozolimie, do której również roszczą pretensje Palestyńczycy.

Władze w Tel Awiwie liczą na wsparcie dla swoich planów ze strony nowego prezydenta USA Donalda Trumpa, który odnosi się do Izraela z o wiele większą sympatią niż Barack Obama. Dał temu wyraz jeszcze przed swoim zaprzysiężeniem, kiedy wzywał Biały Dom do zawetowania antyizraelskiej uchwały w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Co więcej – wbrew niemal całej opinii międzynarodowej Trump postanowił też przenieść ambasadę USA w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy, co faktycznie oznacza, że Waszyngton w pełni uznaje to sporne z Arabami miasto za stolicę państwa żydowskiego. Terroryści z Hamasu natychmiast ostrzegli Waszyngton, że “doleje w ten sposób oliwy do ognia” na Bliskim Wschodzie.

Obecna zapowiedź zwiększenia osadnictwa żydowskiego na Zachodnim Brzegu i tak bez wątpienia wywoła kolejny wybuch wzburzenia wśród Palestyńczyków i bardzo prawdopodobne, że doprowadzi do wzmożenia ich terrorystycznych ataków w Izraelu.

Przypomnijmy, że Palestyńczycy uważają Zachodni Brzeg Jordanu, Strefę Gazy i wschodnią Jerozolimę, które Izrael zdobył w 1967 r. w czasie Wojny 6-dniowej z krajami arabskimi, za część swojego przyszłego państwa. Aneksji tej nie uznaje też od początku ONZ.

Rzecznik palestyńskiego prezydenta Mahmuda Abbasa natychmiast potępił nowe plany osadnicze Izraela ostrzegając, że zniweczą one nadzieje na pokój na Bliskim Wschodzie i doprowadzą do “nasilenia ekstremizmu i terroryzmu”.

Najwyraźniej jednak izraelski minister obrony Avigdor Lieberman jest na wzrost napięcia przygotowany. Poinformował on, że nowe domy będą przylegać do istniejących już osiedli żydowskich.

Jak ujawniła prasa, jedno z nich – Beit El otrzymało nawet dotację od ambasady USA w Izraelu i od żydowskiego zięcia Trumpa – Jareda Kusznera, który jest obecnie doradcą prezydenta w Białym Domu. Oficjalnie ekipa Trumpa w ogóle nie wypowiada się na temat możliwości powstania państwa palestyńskiego.

Czytaj także: Izrael buduje nowy mur… kilkadziesiąt metrów w głąb ziemi!

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow