Imigrant zgwałcił i pogryzł dziewczynę, żeby zarazić ją wirusem! Nie wydalą go

By Dział: Przestępczość i Terror | 24 stycznia 2017

O drastycznym wydarzeniu w Zwickau na wschodzie Niemiec pisze “Bild”.

38-letni Pakistańczyk Quaisar S. wszedł do hali sportowej “Number One” w tym mieście. W tym czasie była ona pusta, jedynie w dyżurce siedziała 19-letnia recepcjonistka. Obezwładnił ją, uderzył w twarz, zaciągnął na zaplecze i tam zgwałcił.

Na tym jednak się nie skończyło – imigrant dwukrotnie dotkliwie pogryzł też swoją ofiarę – w wargi i w policzek. Pakistańczyk wiedział, że jest chory na wirusowe zapalenie wątroby typu C. Prokuratura ustaliła, że gryzł, aby celowo zarazić zgwałconą przez siebie Niemkę.

Zdarzenie, które miało miejsce w czerwcu ubiegłego roku, wstrząsnęło całym miastem. 19-latka doznała takiej traumy, że zrezygnowała ze studiów medycznych, które zamierzała rozpocząć po wakacjach. Dopiero po kilku miesiącach lekarze stwierdzili, że mimo wszystko nie została zarażona.


Gwałciciela sfilmowały kamery zamontowane w hali sportowej i dzięki temu udało się go zatrzymać już na drugi dzień. Okazało się, że był dobrze znany policji. Już wcześniej wiele razy łamał prawo, a 3 miesiące przed gwałtem wystraszył przechodniów na ulicy strzelając na oślep dookoła z broni hukowej.

Niedawno zwyrodnialec usłyszał wyrok – niezwykle łagodny bo to przecież “biedny imigrant” – 3 lata i 10 miesięcy pozbawienia wolności. Jednocześnie niemieckie władze postanowiły go jednak deportować do Pakistanu. Tymczasem władze w Islamabadzie… odmówiły jego przyjęcia!

W tej sytuacji Niemcy nie mają wyjścia – Quaisar S. pozostanie w niemieckim więzieniu, gdzie trzeba będzie płacić za jego utrzymanie. I chyba nikt nie ma złudzeń, że kiedy wyjdzie na wolność po niecałych 4-ch latach odsiadki, a może przedterminowo, bynajmniej nie stanie się normalny i nie zmieni się w łagodnego baranka. Ilu zbrodni jeszcze dokona w swojej “nowej ojczyźnie”?


Czytaj także: 8-miu imigrantów zgwałciło 14-latkę! Niemieccy urzędnicy zabronili to ujawniać

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow