Polak kierujący kolejami na Ukrainie zarabia 3,5 razy tyle co Prezydent RP!

By Dział: Polityka Przestępczość i Terror | 2 lutego 2017

Najwyraźniej ukraińskie koleje państwowe – choć znajdują się w stanie agonalnym – stać na taki luksus. Jednak dyrektorski fotel Wojciecha Balczuna zaczyna go coraz bardziej parzyć.

Ukraiński minister infrastruktury Wołodymyr Omeljan przekazał na posiedzeniu rządu premierowi Wołodymyrowi Grojsmanowi dokumenty ujawniające korupcję w ukraińskich kolejach państwowych “Ukrzaliznica” – donosi “Ukraińska Prawda”.

Premier popatrzył na nie i poprosił: “Może lepiej niech pan to przekaże do Narodowego Biura Antykorupcyjnego. Czemu pan minister tak długo ukrywał te informacje?”

Tymczasem minister Omeljan atakuje Balczuna kolejnymi zarzutami: “Jak się panu współpracuje z panami Michalczukiem i Dubniewiczem? Skąd wzięła korupcyjna strata na 1 miliard hrywien w 2016 roku?”


Dodajmy, że Siergiej Michalczuk to były wicedyrektor ukraińskich kolei. Podpisał z nimi umowy, na mocy których musiały mu one wypłacić miliony hrywien. Z kolei bracia Jarosław i Bogdan Dubniewicze to ukraińscy deputowani z Bloku Petro Poroszenki. Prowadzą też firmę, od której ukraińskie koleje państwowe kupują części zamienne.

Na Ukrainie nie jest to uważane za konflikt interesów, pomimo że Jarosław Dubniewicz jest jednocześnie szefem parlamentarnej komisji transportu! Wojciech Balczun przyznaje, że utrzymuje kontakty z Jarosławem Dubniewiczem jedynie dlatego, że zasiada on w tej komisji.

Jednocześnie Polak zapewnia też “Ukraińską Prawdę”, że w czasie swojego kierowania ukraińskimi kolejami nie brał od nikogo żadnych łapówek. “Nie było takiej sytuacji. Po prostu nie ma takiej możliwości” – zapewnił Balczun i zapowiedział, że nie zamierza podawać się do dymisji. Dodajmy, że jego kontrakt kończy się w maju br.


Trudno mu się zresztą dziwić bo wynagrodzenie jakie pobiera jest zawrotne. Treść tego kontraktu ujawnił wczoraj na Facebooku deputowany Witalij Kuprij. Z dokumentu wynika, że zarobki Wojciecha Balczuna na stanowisku szefa ukraińskich kolei wynoszą 462 tys. hrywien miesięcznie – podaje portal Korrespondent. To ok. 68,5 tys. PLN – 3,5 razy więcej niż zarabia prezydent RP!

Ukraiński deputowany złożył w tej sprawie doniesienie na policję, gdyż – jak twierdzi – Wojciech Balczun przez 48 dni był nieobecny w pracy, więc pobrał to wynagrodzenie bezpodstawnie.

Z kolei decyzje kadrowe podejmowane przez Balczuna minister Omeljan nazywa “wariackimi” i chce odwołania Polaka. “Taka firma może sobie pozwolić na najlepszych specjalistów na rynku. I to nie z Zachodu, a z Ukrainy. Koleje państwowe to nie są zabaweczki. To nie jakaś fabryka rowerów” – oburza się minister infrastruktury Ukrainy.

Czytaj także: Wielka afera w Kolejach Ukraińskich! Pod rządami Polaka zabrakło wagonów

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow