Łukaszenka broni polskiej kiełbasy jak niepodległości! Poszedł z Moskwą “na noże”

By Dział: Gospodarka i Pieniądze Polityka | 3 lutego 2017

W czasie telewizyjnej konferencji prasowej prezydent Białorusi ostro “dołożył do pieca” Rosjanom.

Prezydent Aleksander Łukaszenka zażądał wszczęcia przez MSW sprawy kryminalnej przeciwko szefowi rosyjskiej państwowej agencji nadzoru weterynaryjnego i fitosanitarnego “Rozsielchonadzor” Siergiejowi Dankwertowi za “niszczenie Białorusi”.

To reakcja na wprowadzenie przez Rosję w ciągu ostatnich miesięcy zakazu importu produktów spożywczych szeregu białoruskich firm. Moskwa wydała ten zakaz uzasadniając go niską jakością białoruskich towarów i podejrzeniami, że są to w rzeczywistości zakazane w Rosji zachodnie towary, w tym polskie, które Mińsk reeksportuje, omijając putinowskie embargo.

Białoruski prezydent zareagował na to oburzeniem i zażądał w telewizji, aby rozpocząć śledztwo przeciwko szefowi rosyjskich służb sanitarnych. “Dość szykanowania naszych towarów! Idź i sam wydój tę krowę” – poradził mu Łukaszenka.

To już kolejny taki atak białoruskiego prezydenta na rosyjską administrację. Po raz pierwszy zaatakował w grudniu ub. roku. “Tacy rosyjscy urzędnicy jak Dankwert i jemu podobni wszystko oplują, uświnią i zakłamią. Okazuje się, że kawałek mięsa, kęs chleba, czy kubek mleka z Białorusi staje mu w gardle” – oburzał się Łukaszenka.

Wcześniej Łukaszenka zapewnił też, że “w białoruskiej kiełbasie – w odróżnieniu od rosyjskiej – nie ma papieru toaletowego”. “W rosyjskiej kiełbasie jest 60 proc. mięsa, a reszta to soja i papier toaletowy. Oto czym karmicie swój naród” – wytykał Rosjanom białoruski prezydent.

Władze w Moskwie zareagowały na tę krytykę nie mniejszym oburzeniem i zaczęły wyliczać Łukaszence wszystkie kredyty, które dostał on od Rosji i nie spłacił, a także liczone w miliardach dolarów straty rosyjskiego budżetu z tytułu sprzedawania Białorusi przez Rosję gazu i ropy po niższych cenach.

Czytaj także Rosja wściekła: Białoruś sprzedała nam 5 razy więcej jabłek niż wyhodowała. Ojej, coś takiego…

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow