Przebiegłe paskudztwa, które codziennie wdychasz, połykasz i dotykasz

By Dział: Ciekawostki Nauka i Odkrycia W popularnych | 13 lutego 2017

Wstajesz rano do pracy i… już po tobie. Tabuny bakterii i insektów osaczają cię ze wszystkich stron i nie masz najmniejszych szans na zwycięstwo w tej nierównej walce.

Na twojej skórze żyje więcej bakterii niż ludzi na Ziemi. Wiele z nich nie zagraża, na szczęście, zdrowiu, a niektóre są nawet pożyteczne, ale takie złośliwce jak wirus opryszczki czy gronkowiec złocisty tylko czekają, żeby uaktywnić się kiedy spadnie ci odporność.

A w całym organizmie masz tych mikrobów biliony. Przeciętny młody mężczyzna ważący 70 kg ma w sobie 30 bln własnych komórek i 39 bln komórek bakterii, które w nim żyją – obliczyli naukowcy. Tylko w mililitrze śliny masz 10 mld drobnoustrojów.

Krótko mówiąc – 2 kg twojego organizmu to wyłącznie bakterie, czy to ci się podoba, czy nie. Do tego różne wirusy, drożdże, ameby, grzyby, wirusy, paciorkowce, pierwotniaki.

Z tą myślą siadasz do śniadania. Przeciętny człowiek zjada rocznie prawie pół kilograma różnych insektów, głównie wymieszanych z normalnym jedzeniem. Amerykańska Agencja Żywności i Leków FDA dopuszcza np. obecność 10 owadów i 35 jaj muszek owocowych w 8-miu uncjach (ćwierć kg) rodzynek.

Jakie są normy w Polsce – nie wiemy, ale bardzo byśmy się zdziwili, gdyby okazało się, że nasze rodzynki i inne produkty są pod tym względem inne niż amerykańskie. Możesz też połknąć coś znacznie gorszego – największy tasiemiec, jakiego znaleziono w ludzkim ciele, miał 35 metrów długości.

Jedziesz do pracy. Wsiadasz do metra. 15 proc. powietrza, którym tu oddychasz to krążący w nim pył ze złuszczonej ludzkiej skóry twoich współpasażerów. Najczęściej z głowy, uszu, latem także z pięt, o innych partiach ciała nie wspominając – to badania próbek powietrza z lat 2007-2008 z metra w Nowym Jorku przeanalizowane przez biologów z Uniwersytetu Colorado.

Przychodzisz do biura i rozpoczynasz dzień od zrobienia sobie kawy w swoim ulubionym kubku. Jest 20 proc. szans, że są na nim bakterie fekalne i 90 proc. szans, że różne inne zarazki. Głównie z gąbek i ścierek, których używa się do zmywania – ustalił dr Charles Gerba z Uniwersytetu Arizona, który przeprowadził stosowne badania.

Wracasz z pracy i krytycznym okiem oglądasz swoje mieszkanie. Roztocza gnieżdżą się w dywanach, zasłonach, meblach, ręcznikach, kocach i pluszowych misiach twojego dziecka.

Badania kurzu w domach i w biurach pokazały, że w 70-90 proc. są to złuszczone komórki skóry. Tylko w ciągu minuty wydalasz do atmosfery 50 tysięcy komórek skóry. Zbierają się one w stada i tworzą miliard ton kurzu w atmosferze Ziemi.

Najwięcej masz ich jednak we własnym łóżku, gdyż lubią wilgoć, ciepło i resztki złuszczonego naskórka, który jedzą. Przeciętny materac po 10-ciu latach staje się dwa razy cięższy z powodu kurzu, roztoczy kurzowych i ekskrementów, które one w nim pozostawiają.

Od tego wszystkiego chce ci się kichać. Tylko nie próbuj tłumić kichania bo dostaniesz udaru mózgu. Ale nie kichaj też za mocno bo ci pękną żebra. Nie jesteś tak odporny jak karaluch, który może żyć z odciętą głową przez kilka tygodni, ani jak pchła, która potrafi skoczyć na odległość 350 razy większą niż długość jej ciała. To tak jakbyś ty przeskoczył cały Stadion Narodowy.

Ostatnim wysiłkiem woli idziesz do łazienki, żeby zmyć z siebie te wszystkie paskudztwa. Nie łódź się – robisz sobie jeszcze gorzej. Częste i mocne szorowanie skóry z użyciem mydła i różnych płynów prowadzi bowiem tylko do zmniejszenia jej odporności na atak bakterii.

Powierzchnię skóry pokrywają naturalne środki bakteriobójcze. Jeśli skóra nie została umyta, ta cienka warstewka sama zabija szkodliwe bakterie dość szybko. Po umyciu, a szczególnie po intensywnym szorowaniu, żyją one na niej kilka razy dłużej.

Przed snem chcesz jeszcze sobie posłuchać przez godzinę muzyki w słuchawkach. Na skutek tego liczba bakterii w twoich uszach zwiększa się 700 razy. W końcu zmaltretowany przez insekty zasypiasz na materacu pełnym roztoczy, a twoją ostatnią myślą jest to, że 2 kg ciebie to bakterie.

I tu dopiero zaczyna się twój prawdziwy dramat. Podstępne owady i pająki tylko czyhają na ten moment, żeby dostać się do twoich otwartych ust. Według danych od dawna krążących w Internecie, w czasie życia przeciętny człowiek połyka w czasie snu 70 różnych insektów i 10 pająków. Jedyna nadzieja, że chrapiesz – wibracja bowiem pająki odstrasza.

Przyznajemy jednak, że w tym przypadku nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie w jaki sposób ktokolwiek mógł przeprowadzić badania aby ustalić ile pająków połyka człowiek za życia. Nie zmienia to faktu, że w takich krajach jak Nowa Zelandia, Australia, kraje Afryki czy Ameryki Płd przypadki takie nie należą do rzadkości i to pewnie one podbijają tę światową statystykę.

Czytaj także: Superbakteria odporna na wszystkie leki zaczęła zabijać w USA! Lekarze przerażeni

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow