Rosyjski deputowany: Krym zjednoczył Rosję pod hasłem “podpie*olić coś sąsiadowi” (FOTO)

By Dział: Polityka Społeczeństwo | 14 lutego 2017

“Co łączy dziś w Rosji zarówno Iwana, jak Mohameda? Możliwość podpie*olenia czegoś na krzywy ryj” – oświadczył Denis Woronienkow, były deputowany rosyjskiej Dumy Państwowej.

W ustach polityka Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej taka ostra ocena zajęcia Krymu przez Rosję brzmi zdumiewająco. On sam zapewnia jednak, że jako deputowany nie głosował za aneksją.

“Ja nie głosowałem. Za mnie zagłosowali moją kartą, chociaż nie dałem na to zgody. Taka była decyzja partii, żeby głosować za przyłączeniem Krymu. Teraz widzę jakie ciężkie następstwa dla Rosji miało to głosowanie i uważam je za poważny błąd. Ten błąd trzeba naprawić” – mówi rosyjski polityk w rozmowie z Censor.net.

Według niego, straciwszy możliwości rozwoju w warunkach międzynarodowych sankcji Rosja musi nadal pompować w Krym ogromne środki kosztem innych, “rdzennie rosyjskich regionów”.


“Dziś najbardziej biedne regiony Rosji to regiony rdzennie rosyjskie – obwody Iwanowski, Riazański, Włodzimierski, Wołogodzki, Pskowski. Dysproporcja w finansowaniu regionów jest ogromna. Na przykład Kaukaz dostaje miliardy dolarów dotacji z Moskwy, a cała Rosja musi płacić na Krym. To nie pozwala na rozwój kraju” – oburza się rosyjski komunista.

“Dokonawszy agresji przeciwko Ukrainie Rosja pokłóciła się z całą wspólnotą międzynarodową, naruszona została nawet nasza własna federalna ustawa o referendum. Teraz Rosja musi znosić sankcje, skończyły się zagraniczne inwestycje, dostęp do zachodnich kredytów, a na świecie rosną antyrosyjskie nastroje” – wylicza były deputowany.

Według niego, tym co łączy dziś całe rosyjskie społeczeństwo, niezależnie od języka, wyznania, czy narodowości – jest możliwość “podpie*olenia czegoś na krzywy ryj”. “W takiej sytuacji wszystkie różnice są odkładane na bok. Krym był tego jaskrawym przykładem. Zjednoczył Rosję wokół idei “podpie*olić coś sąsiadowi” – zauważa Woronienkow.


Według niego, w ten sam sposób myśli również wielu mieszkańców Krymu. “Jakby przyszli do nich Amerykanie i powiedzieli, że teraz tu będzie Ameryka i emerytury po tysiąc dolarów, to oni i za Amerykę by zagłosowali” – jest przekonany rosyjski polityk.

Przypomnijmy, że w październiku ub. roku Denis Woronienkow wyjechał z żoną – również deputowaną rosyjskiej Dumy i znaną śpiewaczką operową Marią Maksakową na Ukrainę, przyjął ukraińskie obywatelstwo i nie zamierza wracać do Rosji. Zresztą żywy by pewnie z niej już nie wyjechał.

Woronienkow

Czytaj także: Dzień Triumfu nad Polskimi Jabłkami? W Rosji chcą zrobić ogłoszenie sankcji na żywność świętem narodowym

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow