Putin wydał nowy rozkaz: przestać chwalić Trumpa! “Zawiódł nadzieje”

By Dział: Polityka | 16 lutego 2017

Kreml jest głęboko rozczarowany nowym amerykańskim prezydentem i uważa, że zawiódł pokładane w nim przez Rosję nadzieje – donoszą źródła w Moskwie.

Szczególny zawód sprawiła Rosjanom niedawna dymisja Michaela Flynna, doradcy Donalda Trumpa do spraw bezpieczeństwa narodowego po tym jak wyszło na jaw, że omawiał on z rosyjskim ambasadorem w Waszyngtonie Siergiejem Kisliakiem możliwość zniesienia amerykańskich sankcji wobec Rosji, a wcześniej kręcił się przy Putinie na bankiecie w Moskwie.

Z kolei rzecznik Trumpa Sean Spicer oświadczył właśnie, że Biały Dom oczekuje, iż Rosja zwróci Krym Ukrainie, a okupację ukraińskiego półwyspu przez Rosję ostro osądziła także przedstawicielka USA w ONZ Nikki Haley. Podobnych dość stanowczych wypowiedzi polityków nowej amerykańskiej administracji wobec Rosji było zresztą ostatnio więcej.

Najwyraźniej Kreml stracił w tej sytuacji cierpliwość. Do rosyjskich mediów propagandowych przyszedł więc rozkaz, aby przestać pokazywać Trumpa jako “przyjaciela Rosji” i zacząć go maksymalnie ignorować – twierdzi szereg zachodnich mediów, powołując się na przecieki z rosyjskich elit władzy.

Fakt wydania tych nowych wytycznych dla rosyjskich mediów potwierdziły agencji Bloomberg aż trzy źródła na Kremlu. Uzasadniono to jakoby w ten sposób, że rosyjscy czytelnicy i widzowie nie są już zainteresowani reportażami o zmianie władzy w Waszyngtonie. Ponadto Kreml nie chce reklamować zapowiedzianej przez Trumpa walki z korupcją.

“Nie będą wprawdzie wylewać na Trumpa wiader krytyki, ale po prostu przestaną o nim dużo mówić. Teraz przyszłość stosunków rosyjsko – amerykańskich stała się o wiele mniej przewidywalna, niż jeszcze kilka tygodni temu” – ocenia polityczny komentator rosyjskiej telewizji “Dożdż” i “Kommersanta” Konstantin Eggert.

Teraz kremlowscy uczestnicy politycznych talk-show w Rosji mają mówić, że jakoby zawsze przecież twierdzili, iż wraz z dojściem Trumpa do władzy nic się w Waszyngtonie nie zmieni, natomiast redaktorzy prowadzący rosyjskich programów mają nagle “stracić zainteresowanie” amerykańską tematyką.

O tym, że stosunek do Trumpa w Moskwie zaczyna stopniowo przechodzić od euforii do konfrontacji pisze także “Financial Times”. Zdaniem dziennika, Kreml zastanawia się teraz, czy próby wpłynięcia na wynik najbliższych wyborów we Francji i Niemczech, podobne do tych, które Moskwa podjęła w stosunku do USA, nie zakończą się potem takim samym mizernym rezultatem.

Może się bowiem okazać, że radykalni politycy, którzy dojdą tam do władzy, wcale nie zechcą potem zachowywać się pod dyktando Kremla – nie będą chcieli natychmiast rozwiązać Unii Europejskiej ani znieść zachodnich sankcji wobec Rosji.

Obserwatorzy w Moskwie odnotowali też niedawno ciekawe zdarzenie: w czasie pikiety nacjonalistycznych organizacji prokremlowskich przed siedzibą koncernu medialnego “Rossija Siegodnia” jego uczestnicy protestowali przeciwko “kultowi Trumpa w rosyjskich mediach”, a słynnego putinowskiego propagandzistę Dmitrija Kisielewa oskarżyli, że jest “trumpomanem” i “służy USA”.

“Rosyjsko – amerykański miodowy miesiąc zakończył się tak naprawdę zanim zdążył się na dobre zacząć” – podsumowuje “Frankfurter Allgemeine”.

Czytaj także: Wezwanie z Moskwy: „Trzeba żądać, aby Polska i Rumunia mówiły po rosyjsku!” (WIDEO)

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow