Finansowy bunt! Białorusini masowo odmówili płacenia podatku

By Dział: Społeczeństwo | 21 lutego 2017

Jeszcze niedawno coś takiego na Białorusi byłoby nie do pomyślenia!

Pomimo upływu terminu zapłacenia tzw. podatku od pasożytów społecznych ponad 400 tys. Białorusinów odmówiło wniesienia opłaty – donoszą tamtejsze media niezależne. Zapłaciło zaledwie 11 proc. spośród tych, którym urzędy podatkowe wysłały wezwania do zapłaty.

Jednocześnie administracja Aleksandra Łukaszenki jest dosłownie zasypywana dziesiątkami tysięcy protestów i petycji obywateli, którzy jawnie deklarują, że nie będą płacić tego podatku, który uważają za niesprawiedliwy.

Przypomnijmy, że zgodnie z wydanym przez prezydenta Dekretem nr 3 każdy, kto nie ma pracy – nawet przez kilka miesięcy w roku – zostaje uznany za pasożyta społecznego i musi zapłacić państwu karny podatek.


Ten dekret to schizofrenia i grabież na obywatelach – oburzają się ludzie i podkreślają, że to z winy głupiej polityki państwa znalezienie dziś na Białorusi jakiejkolwiek pracy graniczy z cudem. Tymczasem Ministerstwo Podatków grozi tym, którzy nie chcą zapłacić wysokimi grzywnami, a nawet aresztem. Tylko jak tu wsadzić na raz do więzienia 5 proc. ludności kraju?

O skali oburzenia Białorusinów świadczy, że na niedawny protest w Mińsku przeciwko dekretowi o pasożytnictwie wyszły tysiące ludzi – najwięcej od 7-miu lat. Żądali nie tylko uchylenia dekretu, ale także dymisji Łukaszenki.

Widać wyraźnie, że ludzie przestają się bać władzy. Teraz zaczynają wybuchać kolejne protesty w mniejszych miastach. W Homlu na wiec przyszło 3 tys. osób – ostatni taki protest widziano tu w latach 90-ch.


Oliwy do ognia dolała informacja, że w czasie kiedy ludzie nie są w stanie związać końca z końcem, prezydent Aleksander Łukaszenka właśnie wyjechał sobie na wypoczynek do Soczi. “To on jest największym pasożytem społecznym!” – mówią protestujący.

“Ja pracowałam całe życie i dziś mam emeryturę 2 mln starych rubli białoruskich. Z tego półtora miliona muszę oddać za mieszkanie. A jego tłusta morda wkrótce nie zmieści się w telewizyjnym kadrze” – oburza się pedagog z Homla.

“Jestem lekarzem i jako lekarz potwierdzam – nasza najwyższa władza i nasz kraj cierpią na schizofrenię” – mówi inny uczestnik protestu w Homlu. Tymczasem z różnych regionów kraju docierają informacje o kolejnych samobójstwach ludzi, których uznano za “pasożytów” i którzy nie są w stanie zapłacić podatku.

Zobacz jak Białorusini protestowali w Mińsku przeciwko dekretowi o “pasożytach społecznych”.

Teraz możesz szybko i wygodnie przeglądać aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz na nowej Platformie 5Portali+1.

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow