“Biedny” więzień Guantanamo. Dali mu milion funtów odszkodowania. Właśnie wysadził się w Mosulu (FOTO)

By Dział: Armia i Wojna Przestępczość i Terror | 22 lutego 2017

To zdjęcie zrobiono mu na chwilę przed tym nim staranował swoim samochodem z ładunkiem wybuchowym lokalny sztab irackiej armii w Tal Kisum pod Mosulem. Czy tych “obrońców praw człowieka” i lewicowych polityków, którzy tak troszczą się o los “biednych ofiar więzień CIA”, nie należy uznać za wspólników terrorystów?

“Nasz brat – męczennik Abu Zakariya al-Britani – niech Allah przyjmie go do siebie – wysadził się w powietrze” – głosi komunikat opublikowany przez islamskich terrorystów po tym ataku. Zamieszczono też zdjęcie ostatniej misji samobójcy.

W rzeczywistości nazywał się Jamal Udeen al-Harith, a wcześniej Ronald Fiddler i miał obywatelstwo brytyjskie. Był synem imigrantów z Jamajki, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii.

zamach_Irak

Nazwisko zmienił po raz pierwszy w 1994 r. kiedy przeszedł na islam. W 2001 r. wyjechał do Pakistanu, a stamtąd trafił do Afganistanu. W 2002 r. został tam schwytany przez oddział amerykański i przewieziony do słynnego amerykańskiego więzienia Guantanamo. Oskarżono go o działalność terrorystyczną. On sam twierdził, że był w Afganistanie na wycieczce i jest niewinny.

W 2004 r. został uwolniony z Guantanamo pod naciskiem liberalnego rządu brytyjskiego premiera Tony’ego Blaira wraz z 5-ma innymi terrorystami i wrócił do Wielkiej Brytanii. “Nikt kogo zwalniamy z Guantanamo nie będzie stanowił zagrożenia dla naszego społeczeństwa” – zapewniał wtedy szef brytyjskiego MSW David Blunkett.

Terrorystów uwolniono od wszelkich zarzutów, co oni sami wykorzystali skwapliwie aby podać do sądu Sekretarza Obrony USA Donalda Rumsfelda. Kiedy do procesu nie doszło, al-Harith postanowił pozwać brytyjskie służby specjalne, których agenci przesłuchiwali go w Guantanamo. Twierdził, że są oni współwinni jego złego traktowania.

Guantanamo

Aby ukryć działania swoich służb brytyjskie władze zawarły z byłymi więźniami Guantanamo układ – dały 16-tu z nich po 1 mln funtów odszkodowania w zamian za milczenie. Al-Harith kupił sobie za to wygodne mieszkanie na przedmieściach Manchesteru i żył na koszt brytyjskiego podatnika, pracując jednocześnie jako komputerowiec w islamskiej szkole.

W 2014 r. bez problemu wyjechał do ogarniętej wojną Syrii. Brytyjskie służby – pomimo że miały pełną świadomość, iż był on wcześniej islamskim terrorystą – bez problemu wypuściły go z kraju. W następnym roku dołączyła do niego żona z piątką ich dzieci.

Próbowała namówić go do powrotu, ale wolał zostać i walczyć w szeregach ISIS. Co więcej, kiedy ona sama usiłowała uciec z Syrii została uwięziona, a sąd islamski orzekł, że “kobiety i dzieci przynależą do terytorium Państwa Islamskiego”. Uwolnił ją dopiero oddział powiązanego z Al-Kaidą Frontu Al Nusra, dzięki czemu mogła wrócić do Wielkiej Brytanii.

“Pozwolenie więźniom na powrót z Guantanamo było wielkim zagrożeniem dla bezpieczeństwa. Miało to tragiczne konsekwencje dla bezpieczeństwa Zachodu” – ocenia ekspert ds. islamskiego terroryzmu Kyle Orton.

Jeszcze większym skandalem było wypłacenie terrorystom przez brytyjski rząd ogromnych pieniędzy, a następnie dopuszczenie do tego, aby tacy ludzie mogli ponownie zbiec do islamistów.

islamscy_terrorysci

Przypadek al-Haritha (po lewej na zdjęciu) nie jest bowiem jedyny. Inny uwolniony z Guantanamo – były werbownik Al-Kaidy Moazzam Begg (w środku), który również dostał milion funtów od władz Wielkiej Brytanii, kieruje obecnie… organizacją praw człowieka Cage.

Na jej stronie internetowej “można przeczytać, że a-Hirath to “miły, spokojny człowiek”, a krwawy islamski rzeźnik dokonujący egzekucji na jeńcach Mohammed Emwazi, znany jako “Jihadi John” – był “pięknym młodym mężczyzną, zanim zginął w nalocie w Syrii”. Oto niektórzy spośród wielu podobnych “miłych i spokojnych” obywateli brytyjskich:

terrorysci_brytyjczycy

Czytaj także: „To było miłe, kochające dziecko”. Matka zrobiła z niego małego mordercę (WIDEO, FOTO)

Teraz możesz szybko i wygodnie przeglądać aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz na nowej Platformie 5Portali+1.

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow