“Chłopaki ostrzejsze od Reagana”. Konserwatywna gwardia Trumpa nie certoli się z Rosją

By Dział: Armia i Wojna Polityka | 1 marca 2017

Najwyraźniej Republikanie postanowili trzymać prezydenta Stanów Zjednoczonych “na krótkiej smyczy”, obstawiając go na wszelki wypadek swoimi jastrzębiami.

Pierwszym sygnałem, że miodowy miesiąc w relacjach USA z Rosją skończył się zanim się zaczął była dymisja Michaela Flynna, doradcy Donalda Trumpa do spraw bezpieczeństwa. Stracił stanowisko kiedy wyszły na jaw jego zbyt bliskie konszachty z rosyjskim ambasadorem w Waszyngtonie.

Potem Trump ustami swojego rzecznika Seana Spicera zażądał od władz Rosji zwrotu Ukrainie Krymu i “zredukowania przemocy” w Donbasie. Wywołało to szok w Moskwie, która liczyła na kontynuowanie przez amerykańskiego prezydenta jego prorosyjskiego kursu deklarowanego wcześniej w kampanii wyborczej.

Teraz Władimir Putin nie powinien już mieć żadnych złudzeń. Nowa amerykańska administracja nie będzie ustępować przed Rosją jak Barack Obama. Oto tylko kilka wypowiedzi najwyższych rangą polityków z otoczenia Donalda Trumpa.

Sekretarz Obrony USA gen. James Mattis po objęciu stanowiska: “Światowy porządek jest obecnie najbardziej zagrożony od czasu II wojny światowej z powodu Rosji, grup terrorystycznych i działań Chin na Morzu Południowochińskim”.

Z kolei 16 stycznia br. Mattis oświadczył, że Stany Zjednoczone nie są gotowe do wojskowej współpracy z Rosją, w tym nawet do wspólnych operacji przeciwko Państwu Islamskiemu.

Jeszcze w 2015 r. Mattis ostrzegał zresztą na konferencji Heritage Foundation, że “prezydent Rosji Władimir Putin chce rozerwać NATO na kawałki”, a politykę Kremla w Syrii, na Ukrainie i wobec krajów bałtyckich nazywał “rosyjskim ekspansjonizmem”.

Wiceprezydent USA Mike Pence: “Donald Trump i ja widzimy, że w Syrii, w Iranie i na Ukrainie słaby ale zuchwały lider Rosji czuje się na światowej arenie mocniejszy niż administracja Demokratów. To bolesna diagnoza, a nie pochwała działań Władimira Putina. To oskarżenie pod adresem (poprzedniego) amerykańskiego przywódcy, słabego i bez inicjatywy”.

Sekretarz Stanu USA Rex Tillerson – miał wprawdzie w przeszłości bliskie kontakty biznesowe z Rosją, a w 2014 r. wypowiadał się nawet przeciwko nałożeniu na nią sankcji, ale po objęciu obecnie stanowiska znacznie zaostrzył swoją retorykę.

“USA będą rozważać możliwości współpracy z Rosją wszędzie tam, gdzie byłoby to z korzyścią dla narodu amerykańskiego, ale tam gdzie nie jesteśmy tym zainteresowani – będziemy bronić wspólnych interesów naszych sojuszników. Oczekujemy od Rosji wypełnienia jej zobowiązań z Mińska i deeskalacji przemocy na Ukrainie” – oświadczył Tillerson w czasie wizyty w Bonn.

Szef CIA Mike Pompeo obejmując urząd: “agresywna Rosja” jest takim samym niebezpieczeństwem jak destrukcyjna polityka Iranu, wywołujące napięcia Chiny, nadal żywotne Państwo Islamskie, czy Korea Północna. “Rosja zachowuje się agresywnie” najeżdżając i okupując Ukrainę, zagrażając Europie i prawie nic nie robiąc by zniszczyć ISIS”.

Przedstawicielka USA przy ONZ Nikki Haley: “Wschodnia Ukraina nie jest jedyną częścią tego kraju, która cierpi z powodu agresywnych działań Rosji. Stany Zjednoczone nadal potępiają i wzywają do niezwłocznego zakończenia rosyjskiej okupacji Krymu”. “Krym jest częścią Ukrainy i nasze sankcje pozostaną w mocy dopóki Rosji nie zwróci tego półwyspu Ukrainie”.

Kropkę nad “i” w kwestii stosunków z Rosją postawił zresztą sam Trump zapowiadając ostatnio rozbudowę potencjału nuklearnego USA i zwiększenie budżetu Pentagonu o 54 mld USD. “Nigdy nie będę musiał przepraszać za niedostateczne zapewnienie bezpieczeństwa narodu amerykańskiego” – zapewniał prezydent.

Nic więc dziwnego, że początkowa euforia w Rosji, która nastąpiła tuż po wyborczym zwycięstwie Donalda Trumpa, wygasła bardzo szybko. Obecnie Kreml nakazał rosyjskiej propagandzie, aby natychmiast przestała chwalić amerykańskiego prezydenta i mówiła o nim jak najmniej.

„Nie mamy iluzji, że będzie nowy reset w naszych stosunkach z USA. Nie mamy naiwnych oczekiwań” – przyznał minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow.

Czytaj także: Rosja skapitulowała przed Trumpem? „Nie będziemy zwiększać zbrojeń w reakcji na zbrojenia USA”

Nowa Platforma 5Portali+1 Przeglądaj wygodnie aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz!

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow