Powiesił kawałek boczku na klamce meczetu. Dostał rok więzienia i w końcu go zabili!

Na ulicach Bristolu wybuchły starcia po tym jak brytyjska policja usiłowała rozpędzić protest prawicowych demonstrantów żądających wyjaśnienia okoliczności śmierci ich kolegi – Kevina Crehana w tamtejszym więzieniu.

Przypomnijmy, że 34-letni Crehan, ojciec rodziny, został skazany na rok więzienia tylko za to, że protestując przeciwko islamizacji Wielkiej Brytanii powiesił kawałek boczku na klamce tamtejszego meczetu Jamia w styczniu 2016 r. Wraz z nim skazano na 9 miesięcy innego uczestnika tej akcji Marka Bennetta, a żony ich obu dostały wyroki 6 miesięcy w zawieszeniu.

Sędzia grzmiał na procesie, że zawieszenie boczku na klamce było “wielką obrazą religii muzułmańskiej motywowaną nienawiścią rasową”, a także “atakiem na całą Wielką Brytanię i zasady wolności religijnej”.

Jednak po odsiedzeniu połowy wyroku – tuż po Bożym Narodzeniu – Crehan został znaleziony martwy na terenie więzienia. Policja opublikowała tylko suchy komunikat o jego śmierci, nie podając jaka była przyczyna i okoliczności zgonu. Jego koledzy mówią, że został zamordowany.


starcia_Bristol1

Pod presją opinii publicznej wszczęto w końcu w tej sprawie śledztwo, jednak ciągnie się ono powoli, raz po raz jest zawieszane, a brytyjskie władze nadal nie chcą niczego ujawnić. Wywołuje to coraz większy gniew prawicowych działaczy English Defence League, którzy wyszli na ulice żądając przed gmachem sądu w Bristolu prawdy i sprawiedliwości.

Demonstrantom zabroniono jednak przyniesienia na wiec “plakatów podsycających nastroje”, a następnie rzucono przeciwko nim policję konną. Doszło do starć, a wkrótce dołączyły do nich lewackie bojówki, które rzuciły się na prawicowych uczestników protestu. Kilka osób odniosło obrażenia, jednak nikt nie został zatrzymany.


Bristol_starcia

Tymczasem sprawa śmierci Crehana w więzieniu nadal pozostaje niewyjaśniona – policja ani prokuratura nie chcą się wypowiadać na ten temat. Nie wiadomo nawet, czy śledztwo nadal trwa, czy zostało umorzone.

Koledzy Crehana podkreślają, że wieszanie boczku na klamce meczetu nie było może zbyt subtelną formą protestu, ale wsadzanie za to człowieka do więzienia na rok jest o wiele większym bezprawiem w majestacie prawa.

Dodajmy, że w tym samym czasie sąd w Newcastle wypuścił na wolność muzułmanina, który zaatakował na ulicy spacerującą z dzieckiem kobietę i napluł niemowlakowi w twarz, krzycząc, że “biali ludzie nie powinni się rozmnażać”. To najwyraźniej nie jest dla brytyjskiego sądu rasistowskim przestępstwem.

Żadnych konsekwencji nie poniósł też na razie muzułmanin, który niedawno zaatakował na ulicy polską parę – zwyzywał ją rasistowskimi przekleństwami, a następnie uderzył kobietę w twarz (WIDEO).

Nowa Platforma 5Portali+1 Przeglądaj wygodnie aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz!

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow