Steven Seagal nie chce żyć w Rosji i wzgardził zasiłkiem społecznym!

By Dział: Ciekawostki | 9 marca 2017

Nie wie, co traci?

Światowej sławy aktor kina akcji i reżyser Steven Seagal, który w listopadzie ubiegłego roku otrzymał z rąk Władimira Putina obywatelstwo rosyjskie zapewnił, że wprawdzie “czuje się w Rosji jak w domu”, ale woli mieszkać gdzie indziej.

“Podoba mi się tu żyć i czuję się tu jak w domu. Często bywam, w Rosji, ale nie planuję tu mieszkać na stałe. Wolę podróżować. Kręcę filmy w Ameryce, Japonii, Tajlandii i w innych krajach, a moja siódemka dzieci mieszka w różnych miejscach na całym świecie” – przyznał cytowany przez agencję TASS Seagal po przylocie na zdjęcia do Moskwy.

Przypomnijmy, że kiedy w ubiegłym roku Putin wręczał amerykańskiemu aktorowi rosyjski paszport zapewniał, że “długo rozmawiał z nim na ten temat i nie ma w tym żadnej polityki”. Chodzić miało tylko o “powrót Seagala do korzeni”, gdyż jest on synem rosyjskiego Żyda.


Dodajmy, że Władimir Putin jest rówieśnikiem Seagala – też urodził się w 1952 r. Nadanie słynnemu aktorowi kina akcji obywatelstwa Rosji doskonale wpisuje się w kreowany przez rosyjską propagandę wizerunek Putina jako „prezydenta – twardziela”, a dodatkowa korzyść medialna wynika z faktu, że Seagal jest Amerykaninem.

Aktor przyjaźni się z Putinem od dawna. Rosyjski prezydent przyznaje, że bardzo lubi go oglądać w filmach, a Seagal wielokrotnie nazywał Putina „największym światowym przywódcą” i intensywnie wspierał medialnie rosyjskie zapędy imperialistyczne wobec Ukrainy.

Najwyraźniej jednak aktor nie wie, co traci, nie chcąc zamieszkać w Rosji, gdyż jak poinformowały władze rosyjskiego Funduszu Emerytalnego, gdyby zameldował się na stałe i po osiągnięciu w tym roku wieku 65 lat mógłby liczyć na zasiłek społeczny w wysokości aż 5 tys. rubli, czyli po obecnym kursie – całe 350 złotych.


Czytaj także: Szef wywiadu wojskowego Rosji GRU zmartwychwstał i… zmarł ponownie! Zombie?

Nowa Platforma 5Portali+1 Przeglądaj wygodnie aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz!

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow