Turcja grozi Europie: co miesiąc 15 tys. imigrantów! “To was rzuci na kolana”

By Dział: Polityka Społeczeństwo | 18 marca 2017

Prywatne wojenki dyplomatyczne Niemiec i Holandii z prezydentem Recepem Erdoganem zagroziły całej Unii Europejskiej.

Rozwścieczone władze w Ankarze już nawet nie ukrywają, że chcą jak najbardziej “dołożyć” Europie. I mają do tego świetną broń: tłumy imigrantów, których Turcy od roku nie wpuszczali do UE zgodnie z zawartym z Brukselą porozumieniem, a którzy teraz mogą ponownie ruszyć na nasz kontynent.

Turecki minister spraw wewnętrznych Sulejman Sojlu zapowiedział, że zacznie co miesiąc wysyłać po 15 tys. imigrantów do UE w zemście za niewpuszczenie do Holandii i Niemiec tureckich ministrów, którzy chcieli wziąć tam udział w wiecach tureckiej mniejszości popierających prezydenta Erdogana.

“Skoro tak, to możemy otworzyć drogę dla 15 tys. uchodźców, których nie wysyłamy do was co miesiąc i to was rzuci na kolana” – zagroził turecki minister cytowany przez tamtejszą agencję rządową Anatolia.

Z kolei szef tureckiej dyplomacji Mevlut Cavusoglu, który nie został wpuszczony przez Holendrów, zapowiedział rewizję zawartego z UE porozumienia, a już teraz ogłosił, że Turcja zaprzestaje readmisji, czyli powrotnego przyjmowania imigrantów odsyłanych z granicy przez służby Grecji.

Chęć zemsty na Zachodzie jest w Ankarze tym większa, że – jak twierdzi wspomniany szef MSW Sojlu – władze w Berlinie i Hadze wspierały demonstracje przeciwko prezydentowi Erdoganowi w Turcji w czerwcu 2013 r., zamieszki Kurdów w październiku 2014 r. i nieudany zamach stanu w Turcji w lipcu 2016 r.

“Kto to robił? Niemcy i Holandia. Chcecie teraz dokończyć to, co wam się wtedy nie udało? Więc przyjmijcie do wiadomości, że nie możecie pogrywać sobie w tym regionie ignorując Turcję” – ostrzegł minister Sojlu, wypominając przy okazji całej Unii, że nie pomogła Turcji w przystąpieniu do niej.

Dodajmy, że dzień wcześniej minister spraw zagranicznych Turcji otwarcie zagroził Europie “Świętą Wojną”.

Trudno nie zauważyć, że ambicje Berlina w “demokratyzowaniu Turcji” i chęć wpływania na sytuację na Bliskim Wschodzie to nierealna i niebezpieczna mrzonka w zetknięciu z dyktatorską władzą, którą żelazną ręką sprawuje tam dziś Erdogan. Te geopolityczne aspiracje Berlina mogą zakończyć się dla całej Europy kolejną imigracyjną katastrofą.

Czytaj także: Różowy obłęd! „Wracający z wojny bojownicy ISIS zostaną zintegrowani z naszym społeczeństwem” (FOTO)

Nowa Platforma 5Portali+1 Przeglądaj wygodnie aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz!

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow