Islamski windykator: 38 razy dzwonił do przedszkola grożąc, że je wysadzi. Za 39-tym…

By Dział: Przestępczość i Terror | 20 marca 2017

Chodziło o równowartość 4,5 tys. złotych.

Upór “odzyskiwacza długów” był równie wielki jak cierpliwość policji. Niejaki Renat Hajritdinow z Kaukazu bardzo przykładał się do swojej pracy, a właśnie dostał zlecenie odzyskania kredytu, który zaciągnęła jedna z przedszkolanek w rosyjskim Pietrozawodsku – 65 tys. rubli (4,5 tys. złotych) – podaje Interfax.

Ponieważ kobieta nie miała z czego oddać windykator postanowił użyć mocniejszego argumentu – zaczął regularnie dzwonić do przedszkola grożąc, że wysadzi je w powietrze, jeśli kobieta nie odda pieniędzy.

Zgodnie z procedurą bezpieczeństwa, po kolejnych alarmach następowała ewakuacja wielkiego przedszkola – 262 dzieci i 46-ciu pracowników. W końcu po kolejnym “telefonie o bombie” policja zaczęła działać. Upartego windykatora wytropiono w Nowosybirsku i zatrzymano.

Teraz sąd w Karelii skazał go na 10 miesięcy osiedlenia w kolonii karnej o złagodzonym rygorze – poinformował Komitet Śledczy FR. Dodajmy, że zgodnie z nowym prawem, od początku tego roku windykatorzy długów w Rosji nie mają prawa używać siły, grozić i wywierać presji psychologicznej. Najwyraźniej kaukaski windykator nie doczytał nowych przepisów.

Zobacz także: Pedofilia w Filadelfii. 14-latka w łapach Abdula. Biciem zmusił ją do seksu z 1000 mężczyzn!

Nowa Platforma 5Portali+1 Przeglądaj wygodnie aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz!

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow