Ostatnie dni Białorusi? Lider opozycji: “Odwołać manewry wojskowe Zachód-2017!”

By Dział: Armia i Wojna Polityka | 20 marca 2017

Jakim prawem Rosja zaprosiła jednostronnie zachodnich obserwatorów na manewry na Białorusi?  – pyta lider obywatelskiej kampanii “Europejska Białoruś” Andriej Sannikow w oświadczeniu opublikowanym przez niezależny białoruski portal Karta97.

“Obserwuję w mediach i na portalach społecznościowych jak “pożyteczni idioci”, albo po prostu – idioci i łajdaki rozczulają się nad kolejnym “niesłychanym wyczynem” dyktatora Łukaszenki na zachodnim kierunku: Ach, ten Łukaszenka! Ach ten miluch! Zobaczcie – zaprosił jednak obserwatorów z NATO na manewry Zachód-2017. Cóż to za policzek dla Rosji!

To są właśnie te fejkowe wiadomości, z którymi niektórzy próbują walczyć. A raczej obliczona na durniów “kaczka dziennikarska” mająca na celu podtrzymanie świetlanego obrazu dyktatora Łukaszenki.

W rzeczywistości wszystko wygląda znacznie gorzej niż się pozornie zdaje. Po pierwsze – zaproszenie obserwatorów na manewry jest międzynarodowym zobowiązaniem kraju, który te manewry przeprowadza, a nie żadną dobrowolną łaską. To zobowiązanie jest zapisane w Dokumencie Wiedeńskim z 2011 r. o Środkach Budowy Zaufania i Bezpieczeństwa.


Po drugie – zanim Łukaszenka wygłosił swoje gromkie zaproszenie dla NATO, już wcześniej zrobiła to sama Rosja i 13 marca Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg zdążył nawet oświadczyć, że Pakt Północnoatlantycki z zadowoleniem wita zaproszenie przez Rosję obserwatorów Sojuszu na manewry Zachód-2017. Tak więc Łukaszenka wystąpił dopiero po tym jak pozwolił mu Kreml.

I teraz rzecz najbardziej interesująca i oburzająca: Jakim prawem Rosja jednostronnie zaprasza obserwatorów na manewry, które odbywają się na naszym terytorium? Jakim prawem Sekretarz Generalny NATO przyjmuje takie zaproszenie od obcego państwa i dziękuje za nie Rosji?

Takie lekceważenie naszej niepodległości tylko upewnia Kreml, że niemal pół Europy stanowi już jego strefę wpływów i zaostrza jego apetyt wobec sąsiadów” – zauważa lider białoruskiej opozycji.


“Generalnie wszystko, co jest związane z manewrami “Zachód-2017″ zaczyna wyglądać coraz bardziej niebezpiecznie i zamiast wdzięczyć się za zaproszenia dla Zachodu mądrzej byłoby zażądać odwołania tych manewrów. Białorusinom nie są one z całą pewnością do niczego potrzebne” – ostrzega Andriej Sannikow.

Przypomnijmy, że zgodnie z zapowiedziami Kremla na tegoroczne manewry Zachód-2017 we wrześniu przyjedzie na Białoruś wielokrotnie więcej rosyjskiego wojska niż kiedykolwiek wcześniej – 4162 wagony żołnierzy i sprzętu. Dla porównania – w czasie analogicznych manewrów w 2015 r. Rosja wysłała 125 wagonów z wojskiem, a w 2016 r. – tylko 50. Obecnie – 83 razy więcej!

Według niezależnych ekspertów białoruskich, wskazuje to na plan przerzucenia na Białoruś większości nowo utworzonej 1 Pancernej Armii Gwardyjskiej Zachodniego Okręgu Wojskowego Rosji. Białoruska opozycja obawia się, że takie rozmieszczenie wojsk będzie faktycznie militarną aneksją Białorusi przez Rosję i armia Putina już z ich kraju nie wyjdzie.

Czytaj także: Trump: „Niemcy są winne NATO ogromne pieniądze. Muszą więcej płacić za to, że ich bronimy”

Nowa Platforma 5Portali+1 Przeglądaj wygodnie aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz!

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow