“W czasie produkcji tego mięsa nie ucierpiało ani jedno zwierzę”

Krówkom i świnkom już dziękujemy. Dzielnie karmiłyście nas przez dziesiątki tysięcy lat.

Kupując żywność przywykliśmy już do napisów na etykietkach: “Bez GMO”, “Produkt bezglutenowy”, “Produkt naturalny”. Już wkrótce na produktach mięsnych zobaczymy prawdopodobnie jeszcze jeden napis: “W czasie przygotowywania tego mięsa nie ucierpiało ani jedno zwierzę”.

Wszystko dzięki wynalazkowi amerykańskiej kompanii Memphis Meats, której uczonym udało się w warunkach laboratoryjnych wyprodukować sztuczne mięso kury i kaczki, nie pozbawiając w tym celu życia żadnego ptaka.

Nawet jeśli odrzucić wszystkie względy etyczne dotyczące okrutnego traktowania zwierząt, przeciwko którym nic przecież osobiście nie mamy, hodowla bydła, trzody i drobiu staje się dla ludzkości coraz większym problemem.


Środowisko zaczyna tego nie wytrzymywać. Zwierzęta hodowlane, których liczba jest na świecie zbyt duża, wymagają od nas nieustannej pracy i paszy, dla uprawy której potrzeba z kolei ogromnej ilości nawozów zakwaszających glebę i zanieczyszczających wody gruntowe.

Nie mówiąc już o ogromnej ilości gazów cieplarnianych, które wytwarza bydło i odchodów z produkcji mięsa. Czytaj o tym więcej: Europa ma nowe wyzwanie: jak zrobić, żeby krowy nie bździły? (FOTO).

Stąd koncepcja rozpoczęcia produkcji sztucznego mięsa wcale nie wydaje się taka niedorzeczna. Zamiast masowo wysyłać zwierzęta do rzeźni nowa technologia opiera się na wykorzystaniu komórek ich mięśni do hodowli mięsa w ogromnych ilościach.


Przypomina to trochę klonowanie, ale naukowcy z Memphis Meats wolą porównanie z warzeniem piwa. Po wyizolowaniu komórek mięśni zostają one umieszczone w specjalnym środowisku zawierającym wszystkie niezbędne substancje odżywcze niezbędne do rozwoju. “Wzrost mięsa” odbywa się w gigantycznych kadziach, w których panuje stała temperatura i ciśnienie.

“To moment historyczny! Na razie proponujemy dania ze sztucznego mięsa kury i kaczki. Drób jedzą ludzie wszystkich kultur na Ziemi, ale jego hodowla stwarza wielkie problemy dla środowiska i jest mało wydajna. Wyhodowaliśmy już także frykadelki z komórek mięśni krowy. Nasze dania będą smaczne i znacznie tańsze niż tradycyjne” – cieszy się dyrektor Memphis Meats Uma Valeti.

Jak zapewne niektórzy czytelnicy pamiętają, już w 2013 r. uczonym udało się wyhodować “wołowinę z próbówki”, ale konsumenci reagowali wtedy pukaniem się w czoło, przede wszystkim z powodu zaporowej ceny produktu finalnego – jeden taki burger musiałby kosztować 300 tys. USD.

Od tego czasu nauka poszła jednak do przodu i pojawiły się nowe technologie, o niebo tańsze. Jeśli obecne działania kompanii Memphis Meats zakończą się sukcesem, a wszystko na to wskazuje, to prawdopodobnie już w 2021 roku cała produkcja mięsa na świecie może się odbywać bez zabijania zwierząt.

Czytaj także: Kwicząca hybryda! Genetycy skrzyżowali człowieka ze świnią (FOTO)

Nowa Platforma 5Portali+1 Przeglądaj wygodnie aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz!

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow