Znowu “polskie obozy”! Dlaczego Merkel nie ogłosi publicznie: “To były obozy niemieckie, a nie polskie”? (WIDEO)

By Dział: Historia Polityka | 23 marca 2017

Zanim kanclerz Niemiec tego nie zrobi nie ma mowy o poprawie relacji.

Niemiecka telewizja SWR użyła wyrażenia “polskie obozy zagłady” w stosunku do niemieckich obozów zagłady w Sobiborze i na Majdanku. Sformułowanie to pojawiło się na stronie internetowej nadawcy w materiałach o 75-tej rocznicy pierwszych wywózek do obozów Żydów z Moguncji.

Informując o tym, że władze Moguncji oddały hołd wywiezionym, a następnie zamordowanym podczas wojny tamtejszym Żydom niemiecka telewizja SWR napisała, że byli oni specjalnymi pociągami wiezieni do gett, a później do “polskich obozów śmierci Majdanek i Sobibór, gdzie byli mordowani”. Potem wprawdzie telewizja przeprosiła.

“We wcześniejszej wersji tego artykułu użyliśmy niestety sformułowania “polskie obozy zagłady”. Za ten błąd bardzo przepraszamy. To sformułowanie zostało użyte omyłkowo, żeby umiejscowić geograficznie niemieckie obozy zagłady. Naturalnie jesteśmy świadomi, że obozy na Majdanku i w Sobiborze były obozami zagłady niemieckiego reżimu nazistowskiego” – napisano.

Tymczasem “polskie getto” pojawiło się też w australijskim “The Daily Telegraph”, a wcześniej – “polskie obozy” we włoskim Canale 5. Największy skandal wzbudziło jednak użycie tego wyrażenia przez niemiecki “Die Welt” i inną niemiecką telewizję – ZDF. Po tym jak przegrała ona o to proces z byłym więźniem Auschwitz musiała ogłosić przeprosiny.

Zrobiła to jednak w taki sposób, żeby maksymalnie je ukryć i sprawić, aby były niejasne – na podstronie zamiast na stronie głównej, pod mylącym tytułem i w formacie obrazka, żeby tekst przeprosin nie był indeksowany przez Google.

Z kolei “Die Welt” wygrał wcześniej proces w tej sprawie i triumfalnie o tym informując żądał, aby od tej pory wszystkie polskie sądy traktowały ten uniewinniający wyrok jako precedens i nie ścigały niemieckich mediów za takie sformułowania.

O ile można jeszcze – choć z trudem – uwierzyć, że jakaś redakcyjna siksa we Włoszech czy Australii napisze o “polskich obozach” z powodu nieuctwa albo kretynizmu, to nie ma żadnej wątpliwości, że gdzie jak gdzie, ale w Niemczech dziennikarz doskonale wie jaka była prawda i robi to absolutnie celowo i cynicznie.

Również późniejsza reakcja “Die Welt” czy ZDF świadczy dobitnie o złej woli i o tym, że nie odczuwają one żadnej skruchy z powodu tego, co zrobiły. Jak w takiej sytuacji powinien zachować się rząd kraju, który deklaruje, że jest przyjazny wobec Polski, widząc jakie uzasadnione emocje i powszechne oburzenie budzą takie zdarzenia w polskiej opinii publicznej?

Gdyby rzeczywiście była to przyjaźń prawdziwa, a nie udawana, kanclerz Niemiec Angela Merkel powinna w tej sprawie wygłosić przynajmniej krótkie, ale dobitne oświadczenie skierowane zarówno do Niemców, jak i Polaków, w którym podkreśli jasno: “To były niemieckie obozy nazistowskie, a nie żadne obozy polskie”.

Nie chodzi o to, żeby niemiecka kanclerz kajała się za te medialne skandale w Niemczech bo to nie ona w końcu napisała (choć np. ZDF jest przecież telewizją publiczną), ale o to, żeby z ust niemieckiego przywódcy padła jasna deklaracja o niedopuszczalności sformułowania “polskie obozy”.

Zanim taka deklaracja ze strony najwyższych niemieckich władz nie padnie będziemy ich milczenie w tej sprawie traktować jako ciche przyzwolenie i aprobatę dla szargania pamięci ofiar niemieckiego ludobójstwa, fałszowania historii i obrażania Polski.

Czytaj także: Oszaleli? Niemiecka kancelaria chce pozwać Polaków za „bezprawne użycie wizerunku Hitlera”!

Nowa Platforma 5Portali+1 Przeglądaj wygodnie aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz!

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow