Schrup tarantulę i zostań w Afryce! Gąsienice uratują Europę przed imigrantami? (FOTO)

Czy genialna technologia nakarmi cały świat?

Okazuje się, że sposobem na powstrzymanie fali imigrantów zalewających Europę mogą być owady! Dwie brytyjskie studentki – Charlotte Payne z Uniwersytetu Cambridge i Darja Dobermann z Uniwersytetu Nottingham wpadły na pomysł aby nakarmić całą głodującą Afrykę… gąsienicami – donosi BBC.

Ich technologia może sprawić, że już wkrótce żywności na Czarnym Lądzie będzie w bród i głód przestanie być przyczyną, dla której miliony ludzi porzucają swoje domy uciekając do Europy.

Przeżuwanie gąsienicy, czy chrupanie tarantuli może nam się wydawać szokujące i odrażające, ale w wielu krajach Afryki i Azji jest to znany przysmak niezwykle bogaty w białko, witaminy i mikroelementy niezbędne dla organizmu, takie jak żelazo i cynk potrzebny szczególnie dzieciom. Według danych ONZ, owadami żywi się 2 mld ludzi na świecie.

Gąsienice mogą z powodzeniem zastąpić tradycyjne mięso. Problem polega na tym, że np. w Zachodniej Afryce są dostępne tylko przez kilka tygodni w roku, kiedy mają pożywienie w postaci liści masłosza (shea tree). Niczego innego nie chcą jeść. W tym czasie miejscowa ludność masowo zbiera wielkie tłuste gąsienice i ratuje się nimi przed głodem.

gasienice2

Obie brytyjskie studentki rozpoczęły więc w Burkina Faso badania, dzięki którym hodowla gąsienic na masową skalę może stać się możliwa przez cały rok. Dodajmy, że w tym kraju ponad 30 proc. dzieci jest chronicznie niedożywionych, a głód zagraża nieustannie prawie trzem milionom ludzi.

“Gąsienice mają wielki potencjał, który może pomóc ludziom wyrwać się z biedy. Miejscowe kobiety mogłyby zacząć masowo je hodować” – mówi Charlotte Payne, która stworzyła już w Burkina Faso pierwszą eksperymentalną farmę tych owadów.

“Byłoby wspaniale, gdybym mogła hodować gąsienice przez cały rok. Miałabym dość jedzenia, żeby nakarmić rodzinę i jeszcze mogłabym zarabiać sprzedając je” – przyznaje w rozmowie z BBC jedna z kobiet w Soumousso.

gasienice6

Co więcej – hodowla gąsienic jest o wiele łatwiejsza i bezpieczniejsza dla środowiska niż chociażby bydła – produkują one znacznie mniej gazów cieplarnianych, zajmują o wiele mniej miejsca i nie wymagają takiego nakładu pracy. No i zabijanie gąsienic nie budzi takich protestów obrońców praw zwierząt jak cieląt czy świń.

Na razie tam, gdzie hodowla gąsienic już się rozpoczęła, tuczy się je karmą dla drobiu produkowaną z soi. Jednak produkcja soi nie jest zbyt ekologiczna i wymaga dodatkowej pracy. Uczone wpadły więc na pomysł, aby zacząć karmić gąsienice… odchodami! To radykalnie zmienia postać rzeczy.

Jednocześnie w swoim laboratorium w Anglii Darja Dobermann stara się odkryć, co w liściach masłosza tak bardzo przyciąga żywiące się nimi gąsienice. “Gdy zbadamy skład chemiczny substancji aromatycznej wydzielanej przez te liście, możemy zacząć produkować ją syntetycznie, a potem rozpylać na każdą inną karmę, aby wabić gąsienice” – tłumaczy uczona.

gasienice1

Jej badaniami zainteresował się już biznes w Burkina Faso. Lokalny przedsiębiorca Kahitu Chien jest w tej dziedzinie pionierem – przed nim nikt nie wpadł na pomysł by handlować gąsienicami. Koło swojej fabryki w Wagadugu ustawił ogromny kocioł, w którym masowo praży owady. Nad całą okolicą unosi się ostry aromat.

Już dziś biznesmen sprzedaje lokalnym targowiskom i sklepom 10 ton pieczonych gąsienic rocznie i ciągle rozkręca ten “pełzający interes”. “Wiele osób nadal się śmieje kiedy słyszy o moim biznesie. Pomimo, że przecież gąsienice jada się w Burkina Faso od zawsze, na początku trudno było znaleźć choćby jeden sklep, który chciałby to sprzedawać” – przyznaje przedsiębiorca.

“Dziś nie muszę już nawet wychodzić z biura – stoją do mnie w kolejce” – dodaje z dumą i pokazuje magazyn aż po sufit zapełniony pudłami z suszonymi gąsienicami. Kahitu planuje już rozszerzenie sprzedaży gąsienic na inne afrykańskie kraje, w których te owady występują.

gasienice5

O tym, że gąsienice zaczynają powoli stawać się artykułem strategicznym świadczy przykład z innego regionu Afryki – władze Demokratycznej Republiki Konga postanowiły opodatkować handel tymi owadami.

Wywołało to gniew Pigmejów zajmujących się w prowincji Katanga zbieraniem i sprzedażą gąsienic. W październiku ub. roku doszło nawet na tym tle do rozruchów. W “gąsienicowych zamieszkach” zginęło 16 osób.

Według prognoz ONZ, w 2050 r. liczba ludności świata wzrośnie do 9 miliardów, a produkcja żywności będzie się musiała zwiększyć o 70 proc. I prawdopodobnie okaże się, że dla gąsienic nie ma alternatywy, szczególnie w biednych krajach afrykańskich. Może owady te nie wyglądają apetycznie, ale przecież są smaczne i zasobne w białko. Czy żuki uratują świat przed głodem?

gasienice3

Czytaj także o błyskawicznym rozwoju rynku syntetycznego mięsa: „W czasie produkcji tego mięsa nie ucierpiało ani jedno zwierzę”.

Nowa Platforma 5Portali+1 Przeglądaj wygodnie aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz!

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow