“Jeśli przegramy z Rosją proces o gaz to zapłacimy… głową Julii Tymoszenko”

By Dział: Gospodarka i Pieniądze Polityka | 11 kwietnia 2017

Na taki pomysł uregulowania długów wobec Rosji wpadł premier Ukrainy Wołodymyr Grojsman.

Szef ukraińskiego rządu zapowiedział, że jeśli Ukraina przegra w Sądzie Arbitrażowym w Sztokholmie proces z Rosją o nieuregulowane długi za dostawy gazu, to nie zapłaci Moskwie pieniędzmi a osobą byłej premier Julii Tymoszenko, obecnej szefowej ukraińskiej partii “Batkiwszczyna”, która podpisała kontrakt gazowy z Rosjanami.

“Nie chcę prognozować decyzji sądu. Jeśli wygramy to będzie to wyraz sprawiedliwości wobec Ukrainy, ale jeśli będzie inny wyrok – oznacza to konieczność zapłacenia przez nas dziesiątków miliardów dolarów. To skutki podpisania kontraktu przez Tymoszenko. Rosja wszystko nam podliczyła, co tamta napodpisywała i pozwali nas na 40 miliardów” – przypomniał Grojsman.

“Nie ma wyjścia, trzeba będzie oddać im Tymoszenko zamiast pieniędzy. Ona podpisała, to niech ona za to odpowiada. Dlaczego przez nią mają płacić wszyscy obywatele Ukrainy?” – pyta ukraiński premier.

Dziennikarze zastanawiają się, czy był to żart, czy może rzeczywiście szef ukraińskiego rządu wpadł na pomysł wydania Tymoszenko Rosji. Jak zauważa portal Strana.ua, ukraińskie prawo nie przewiduje możliwości porwania własnego obywatela i przymusowego wywiezienia go do innego kraju. “To byłby kryminał” – ocenia portal.

Sama Tymoszenko nie odniosła się do zdumiewającego pomysłu zapłacenia jej osobą Rosjanom za długi gazowe. Oświadczyła jedynie, że “Grojsman to marionetka w rękach prezydenta Poroszenki”.

Przypomnijmy, że Rosja i Ukraina procesują się przed międzynarodowym sądem w Sztokholmie od czerwca 2014 r. Rosyjski koncern energetyczny Gazprom żąda od ukraińskiego Naftohazu zapłaty za gaz dostarczony Ukrainie w latach 2013-2014 w ramach kontraktu podpisanego z Rosjanami przez byłą premier Julię Tymoszenko w 2009 r.

Ukraina argumentuje, że strona rosyjska manipulowała cenami dostarczanego gazu i nie uznaje przedpłat dokonanych przez stronę ukraińską. Wyrok w Sztokholmie ma zapaść jeszcze w kwietniu br. Dyrektor Naftohazu Jurij Witrenko ostrzegł, że jeśli ukraiński koncern państwowy przegra ten proces to stanie się automatycznie bankrutem.

Czytaj także: Co drugi Rosjanin chce odebrać Ukrainie Donbas

Nowa Platforma 5Portali+1 Przeglądaj wygodnie aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz!

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow