Szwedzi listy piszą. Imigranci nie czytają. Poczta przestała działać

Destrukcja podstawowych instytucji państwa.

Największa skandynawska firma pocztowa PostNord wstrzymała dostarczanie listów i przesyłek na przedmieścia zamieszkane przez imigrantów z powodu strachu przed atakami na swoich pracowników i furgonetki – donosi “Daily Mail”.

Imigranckie przedmieście Sztokholmu Rinkeby zostało całkowicie odcięte od komunikacji pocztowej. Nie da się tam dostarczyć żadnej korespondencji – ani prywatnej, ani urzędowej, ani biznesowej.

Po ostatnich gwałtownych imigranckich zamieszkach w lutym br. kierownictwo firmy pocztowej uznało, że wysyłanie furgonetek, nie mówiąc już o listonoszach do tzw. stref no-go jest zbyt dużym ryzykiem.


Co ciekawe – pomimo, że poczta przestała dostarczać przesyłki – mieszkańcy skarżą się, że nikt ich o tym nie poinformował. No bo jak tu wysłać oficjalne zawiadomienie, że nie wozimy poczty z powodu strachu przed imigrantami? No i jak je dostarczyć, skoro… poczta nie działa.

Teraz rzeczniczka pocztowej firmy Maria Ibsen poinformowała w końcu portal Nyheter24, że “z powodu zamieszania w tym rejonie” zostaną wyznaczone specjalnie chronione przystanki, na których tylko przez 3 godziny dziennie – między (07:00-10:00) będzie można samemu odebrać swoją korespondencję. Jeśli ktoś nie może tego robić to już jego problem.

Dodajmy, że również lekarze karetek pogotowia przestają ze strachu przed atakami jeździć do imigranckich przedmieść. Czytaj: Pancerne pogotowie ratunkowe w Szwecji? Ratownicy nie chcą jechać do imigrantów bez broni (WIDEO).


Przypomnijmy, że w czasie lutowych zamieszek w Rinkeby policja była zmuszona użyć broni, a dziesiątki samochodów zostały spalone. Ciężko pobito też dziennikarza “Dagens Nyheter” i dwóch sklepikarzy, a komunikacja miejska musiała zawiesić funkcjonowanie. Sami mieszkańcy określają swoją dzielnicę jako “strefę wojny” lub “islamskie getto, nad którym nie ma kontroli”.

Podobna sytuacja panuje w ponad 50-ciu innych podobnych strefach no-go zamieszkanych przez imigrantów. Najgorzej jest na przedmieściach Sztokholmu – Husby i Tensta, a także w pół-milionowym Malmö.

Czytaj także: Szwedzkie feministki wieją z przedmieść. Nie chcą się już „ubogacać” z imigrantami?

Nowa Platforma 5Portali+1 Przeglądaj wygodnie aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz!

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow