Zabijali na Majdanie. Teraz ukraiński sąd pozwolił im uciec do Rosji (WIDEO)

By Dział: Przestępczość i Terror | 19 kwietnia 2017

Poroszenko wolał ich wypuścić bo za dużo wiedzieli?

Rodziny ofiar Majdanu w szoku. Ukraińskie władze pozwoliły bezkarnie zbiec do Rosji czterem byłym funkcjonariuszom oddziału specjalnego “Berkut” sądzonym za zabójstwa demonstrantów w Kijowie w 2014 r. Sędzia wypuścił berkutowców z aresztu bo “dali słowo, że stawią się na procesie”.

Aleksandr Kostiuk, Władisław Mastega i Artiom Wojłokow zostali wypuszczeni przez ukraiński sąd z aresztu już wcześniej. Poczekali na czwartego kolegę Witalija Gonczarenko i kiedy jego również sąd wypuścił – zbiegli do Rosji. Fakt ucieczki potwierdził ich adwokat Walentin Rybin. Według niego, wszyscy czterej normalnie wsiedli do autokaru i przekroczyli granicę 13 kwietnia br.

Przypomnijmy, że berkutowcy ci zostali zatrzymani w czerwcu 2016 r. w Charkowie. Do tego czasu cała czwórka pracowała sobie spokojnie w tamtejszej “nowej” ukraińskiej policji. Nie wiadomo jak, ale bez problemu przeszli weryfikację kadr, która miała “oczyścić” ten resort. Dodajmy, że już jako “nowi funkcjonariusze” zdążyli też pobić ekipę niezależnej telewizji Hramadska.


Po zatrzymaniu dwóch z nich oskarżono o zastrzelenie w czasie protestów na kijowskim Majdanie 3-ch demonstrantów w dniu 18 lutego 2014 r., a kolejnych dwóch o to, że w trakcie rozruchów w dniu 20 stycznia 2014 r. zrzucili z kolumnady przy ulicy Hruszewskiego 2-ch protestujących.

Sąd wypuścił jednak trzech byłych funkcjonariuszy na wolność, stosując jedynie nocny areszt domowy. W areszcie policyjnym umieszczono tylko Gonczarenkę. Policja wystąpiła jednak o wypuszczenie również jego za poręczeniem, a w końcu 4 lutego br. sąd w Kijowie go uwolnił każąc tylko stawić się na ewentualne wezwanie.

Kiedy 13 marca br. roku minął termin aresztu domowego trzech berkutowców i sąd go nie przedłużył – zwyczajnie wyjechali oni legalnie do Rosji razem z Gonczarenką. W tej sytuacji formalnie nie można mówić nawet o ucieczce.


Następnie – już na drugi dzień – wszyscy czterej nagrali i zamieścili na YouTube oświadczenie, w którym twierdzą, że na Majdanie “wykonywali jedynie swój konstytucyjny obowiązek przeciwdziałania radykałom”, za co potem byli represjonowani przez nową ukraińską władzę. Zapewniają, że mogą dowieść swojej niewinności tylko przed “niezależnym sądem”.

Ich ucieczką zaszokowane są rodziny ofiar Majdanu. “Żądamy od organów państwa odpowiedzi na pytanie dlaczego mogło do czegoś takiego dojść” – oświadczyli na konferencji prasowej krewni demonstrantów zabitych w 2014 r. Kijowie.

Jedno w tej sprawie nie ulega wątpliwości: żaden ukraiński sędzia – nawet za największą łapówkę – nie odważyłby się wypuścić oskarżonych o zabójstwa berkutowców z aresztu mając niemal pewność, że uciekną, gdyby nie wiedział, iż ma na to przyzwolenie najwyższych władz państwowych.

Czytaj także: „70 proc. ludzi w Donbasie chce powrotu do Ukrainy. Nasze siły muszą być w gotowości”

Nowa Platforma 5Portali+1 Przeglądaj wygodnie aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz!

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow