Kościół blokuje rozwój nauki? To zobaczcie ten film (WIDEO)

Wszelki postęp palony na stosie? Kto wam to powiedział?

Nie ma nic głupszego niż obiegowe opinie, szczególnie jeśli były przez dziesięciolecia umiejętnie podsycane przez komunistyczną propagandę i szkoły w PRL-u. Przypadki Galileusza, Kopernika, czy Giordano Bruno – pokazane jednostronnie i przejaskrawione – wbiły wielu ludziom do głowy mit, że Kościół katolicki jest wrogiem nauki.

Tymczasem zapomina się, że tenże Kopernik, czy Galileusz byli wierzącymi katolikami i to właśnie poparciu Kościoła zawdzięczali swoje wykształcenie i środki na badania. Galileusz – zanim podpadł Inkwizycji – był przyjmowany przez papieża, a w młodości chciał nawet zostać mnichem. Kopernik był kanonikiem warmińskim.

I nawet spalony potem na stosie Giordano Bruno był dominikaninem, doktorem teologii i przyjął święcenia kapłańskie. A wśród zarzutów, za które go spalono, były też jego twierdzenia o “gwiazdach jako prawdziwych wysłannikach i tłumaczach głosu Bożego”, czy posiadaniu przez Ziemię duszy zmysłowej i intelektualnej, a więc bynajmniej nie naukowe tylko mistyczne.


Gorliwymi katolikami byli Pasteur, Pascal, Newton, Kartezjusz. A nawet w Związku Sowieckim oficjalna propaganda skrzętnie ukrywała fakt, że wielu rosyjskich kosmonautów, z Jurijem Gagarinem włącznie, było ludźmi wierzącymi, prawosławnymi. Konstruktora Siergieja Korolowa, ojca sowieckiej kosmonautyki, można nawet nazwać bardzo głęboko wierzącym.

No bo jak to? Ci, którzy mieli dowieść, że Boga nie ma, modlą się chyłkiem po klasztorach? Dlatego mało kto wie, że np. w 1965 r. tenże Gagarin domagał się na Zjeździe Komsomołu odbudowy Soboru Chrystusa Zbawiciela w Moskwie.


W Rosji opowiadano historię pewnego znanego biologa i chemika, człowieka o wybitnym umyśle, który oprócz tego, że swoimi odkryciami naukowymi – jeszcze w czasach carskich – zdobył światową sławę i uznanie, był także człowiekiem bardzo wierzącym.


Pewnego razu – już po Rewolucji Październikowej – sędziwy uczony wyszedł z jednej z cerkwi w Petersburgu i usiadł na ławce aby odpocząć. Przysiadł się do niego jakiś krasnoarmiejec, młody chłop z zapadłej prowincji, którego dopiero co ledwo nauczono na kursach partyjnych czytać i podpisać się i przy okazji wbito do głowy, że “Boga nie ma”.

“Co, na mszy byliście, dziadku?” – spytał uczonego. “Ano na mszy” – odpowiedział naukowiec. “To pewnie i w Boga wierzycie?” – zainteresował się komunista. “Ano wierzę”. “Ech, ciemnota, ciemnota…” – z politowaniem pokiwał głową młody “szermierz naukowego postępu”.

Już dawno stwierdzono, że nie ma nic bardziej irytującego i szkodliwego niż wojująca głupota, której wydaje się, że jest mądrością. Wracając jednak do Kościoła katolickiego – oto jakie wielkie odkrycia naukowe dali światu jego ludzie. Ich lista na poniższym filmie jest zresztą daleko niepełna, przykłady można mnożyć.

Czytaj także: Dziwne ostrzeżenie amerykańskiego banku: „Prawdopodobnie żyjemy w Matrixie”

Nowa Platforma 5Portali+1 Przeglądaj wygodnie aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz!

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow