Wieczny Ogień w Rosji: Smażą parówki i jajecznicę. Palą człowieka. I gaszą browarem (WIDEO)

Wielu Rosjan w dziwny sposób okazuje szacunek swoim bohaterom poległym w II wojnie światowej.

Kiedy ktoś ośmieli się podnieść rękę na jakikolwiek sowiecki pomnik w innym kraju, nawet nie cmentarz, w Rosji wybucha polityczno – propagandowa histeria. Tymczasem w samej Rosji wokół tych pomników dzieją się rzeczy przedziwne. Takie ekscesy nad grobami poległych mogą chyba przyjść ludziom do głowy tylko tam.

W Kemerowie grupa młodzieży urządziła sobie piknik w Alei Bohaterów Wojny Ojczyźnianej, smażąc parówki na płonącym tam Wiecznym Ogniu. Nagranie z tej imprezy zamieścili w Internecie. Rozpoczyna się ono hymnem Rosji, a następnie przechodzi w głupawą piosenkę “Gdzie moje parówki?”.

Jeszcze dalej poszli żołnierze rosyjskich Wojsk Powietrzno – Desantowych, którzy w dniu swojego święta w Pietrozawodsku zagasili tamtejszy Wieczny Ogień piwem – donosił Interfax. Zatrzymani zeznali, że zrobili to “dla jaj”. Nieco bardziej ekskluzywny sposób zgaszenia Wiecznego Ognia – portwajnem – wybrało dwóch mieszkańców Uchty.


Kolejny szok w rosyjskich mediach wywołały dwa przypadki wysikania się Wieczny Ogień. Jednego z nich dopuścił się w Biełgorodzie niejaki Władimir Fomiczew, który przyjechał tam z Syberii. Za ten czyn wrócił na 3 lata na Syberię, tylko “w miejsce nieco bardziej oddalone”, a mianowicie do kolonii karnej.

Drugim “sikaczem” okazał się natomiast pijany turysta z Egiptu, niejaki Mohamed Montafer. Miejsce wybrał naprawdę przednie: Kurhan Mamaja ku czci Obrońców Stalingradu w Wołgogradzie. Dostał za to 1,5 roku kolonii karnej.

Na procesie tłumaczył, że nie wiedział, iż to w ogóle jest jakiś pomnik i mogiła żołnierzy sowieckich. Wcześniej widział jak jacyś weterani, a potem weselni goście otwierają tam butelki szampana. Uznał więc, że skoro ludzie piją tam alkohol to pewnie jest to jakieś miejsce rozrywkowe. Na tymże Kurhanie Mamaja rosyjska piosenkarka Alena Piskun zrobiła sobie z kolegami taką oto fotosesję:


Największy wstrząs wywołała jednak informacja z Kolczugina w Obwodzie Włodzimierskim. Dwóch pijanych młodych ludzi schwytało tam wracającego z pracy człowieka i wepchnęło go do Wiecznego Ognia paląc go żywcem. Następnie wyjęli jego szczątki i usiłowali zawlec na miejscowe wysypisko śmieci, kiedy zostali schwytani.

W Niżnim Nowgorodzie grupa pijanych nastolatków urządziła sobie koło Wiecznego Ognia fotosesję, leżąc koło niego w wyzywających pozach i przeskakując przez płomienie. W Piatimorsku jakaś kobieta “z nudów” spaliła na Ogniu złożony tam wieniec, podobnie było w Kaliningradzie.

W mieście Miassa w Obwodzie Czelabińskim nieznani wandale w ogóle rozwalili cały Pomnik Wiecznego Ognia w drobny mak – spalili wieńce, porozbijali marmurowe płyty i wyrzucili tam śmieci. Teraz z kolei – 19 maja – portal Newsru poinformował o spaleniu przez pijanego gościa z Moskwy wieńców w Wiecznym Ogniu w Bałaszowie.

Zdarzają się, oczywiście, także akty celowej profanacji, jak w 2010 r. w Kijowie, gdzie antyrosyjscy aktywiści demonstracyjnie usmażyli na Wiecznym Ogniu jajecznicę i parówki. Ale prawda jest taka, że pod tym względem najlepiej potrafią sobie zrobić sami Rosjanie.

Potem rosyjskie służby w pocie czoła usuwają i blokują na YouTube wstydliwe świadectwa tych “patriotycznych” ekscesów swoich rodaków. No chyba, że dopuścił się tego ktoś w innym kraju – wtedy niech cały świat widzi jak nas, Rosjan, traktują.

Czytaj także: Wielcy Rosjanie o swojej ojczyźnie. “Z przerażeniem myślę, kogo urodzi to pijane krwawe bydło…” (FOTO)

Reporters.pl [Kalasznikow]

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow