Gwałć, bij, duś i jeszcze do nas wróć! Czarni goście na szwedzkim party

Sąd w Szwecji zadbał by zgwałcili jak najwięcej.

Nastolatka z miejscowości Kista koło Sztokholmu chcąc zintegrować się z “biednymi uchodźcami” zaprosiła na “domówkę” swojego znajomego – 21-letniego imigranta z afrykańskiej Liberii, niejakiego Richelieu Jarara. Ten przyszedł z jeszcze jednym czarnoskórym kolegą, 19-letnim Fajedem Mwangi z Kenii (na zdjęciu).

Oprócz nich na imprezie były jej dwie białe koleżanki i szwedzki kolega. I to właśnie on stał się pierwszą ofiarą. Już na samym początku imprezy, po krótkiej naradzie, czarni goście prysnęli mu w twarz gazem pieprzowym.

Potem ciężko go pobili i skopali, zostawiając nieprzytomnego na podłodze, krwawiącego, z obrzękiem mózgu, połamanymi kośćmi, otwartymi ranami i stłuczeniami. Byli przekonani, że chłopak już nie żyje i Jarara z dumą zamieścił jego wideo na Snapchacie pisząc, że “zabił faceta”. Ten jednak przeżył, choć doznał trwałego uszkodzenia mózgu.


W następnej kolejności Murzyni rzucili się na trzy dziewczyny – podają portale Freie Zeiten i Breitbart, cytując dokumenty procesu w tej sprawie, który właśnie się zakończył przed Sądem Rejonowym w szwedzkim Solna.

Już wcześniej, kiedy jedna z dziewcząt próbowała bronić chłopaka przed katowaniem, jeden z imigrantów – Mwangi – uderzył nią o ścianę, przeczołgał za włosy po podłodze, a następnie zaczął dusić. Potem złapał następną dziewczynę, za włosy zaciągnął do sypialni i tam zgwałcił. Potem ją również pobił i próbował udusić kiedy wzywała pomocy.


Na szczęście, w tym momencie do mieszkania wpadł zaniepokojony krzykami i łomotem sąsiad, który popsuł tę “tak miło rozkręcającą się zabawę”, płosząc gości z Afryki i pozwalając dziewczynom uciec.


Wkrótce policja zatrzymała obu Murzynów. Okazało się, że Mwangi ma już na swoim koncie gwałt na innej kobiecie, którego dokonał w maju 2016 r. Również Jarara był już wcześniej skazany za liczne przestępstwa – kradzież, pobicie z ciężkim uszkodzeniem ciała i stawianie oporu policji.

Jednak pomimo, że obaj są groźnymi recydywistami sąd skazał Jararę na zaledwie 3 lata więzienia i zastrzegł, że nie wolno go deportować. Mwangi dostał jeszcze mniej – zaledwie 2,5 roku więzienia.

Jego wprawdzie postanowiono deportować, ale sąd zastrzegł, że po upływie 10 lat gwałciciel-dusiciel musi dostać prawo swobodnego powrotu do Szwecji, a za jego czyny nie może być także deportowany z innych państw UE, np. z Wielkiej Brytanii.

Dwa pobicia, w tym jedno niemal na śmierć, z trwałym kalectwem, dwukrotne usiłowanie zabójstwa przez uduszenie, brutalny gwałt i recydywa. I za to wszystko 2,5 roku. I koniecznie wróć do nas za 10 lat, żeby gwałcić nas dalej. Refugees Welcome!

Reporters.pl [Akcja-Szpieg-Krymi]

Czytane w tym tygodniu

Sorry. No data so far.

To dziś jest na TOP-ie!

To najczęściej czytacie!

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow