Lewacka “kultura” w stylu ISIS. Tak się popisała prezenterka CNN. Pójdzie siedzieć?

Kathy Griffin wylana z roboty.

Amerykańska aktorka i prezenterka Kathy Griffin została zwolniona ze stacji CNN za to, co opublikowała we wtorek na Twitterze. Na swoim filmiku i zdjęciach trzymała uciętą, zakrwawioną głowę prezydenta Donalda Trumpa. Teraz się kaja, ale już jej to nie pomoże.

Najwyraźniej nawet dla nienawidzącej Trumpa telewizji CNN ten wyskok okazał się nie do strawienia. W środę CNN w krótkim komunikacie poinformowała, że w trybie natychmiastowym kończy współpracę z Griffin, która od 10 lat była prowadzącą sylwestrowego programu tej stacji.

Znana z działalności na rzecz mniejszości seksualnych aktorka pozując z obciętą głową Trumpa chciała zaprotestować przeciwko jego poglądom. Jakim trzeba być prymitywem i jaką moralnością się kierować, żeby wpaść na taki pomysł? A to przecież przedstawicielka amerykańskiej mainstreamowej “elity”. Zresztą dla niektórych i tak stanie się teraz pewnie medialną męczennicą.


Na publikację tego zdjęcia zareagował sam Donald Trump nazywając je “skandalicznym i godnym wstydu”. Nawet kolega Griffin z anteny Anderson Cooper uznał to za “odrażające i absolutnie niewłaściwe”.

Tymczasem “Washington Post” pisze, że opublikowane przez Griffin zdjęcie jest – uwaga na kolejność i rodzaj słów – “niesmaczne, okropne i obraźliwe”, ale “musimy jej wybaczyć”, gdyż usunęła je z Twittera i “szczerze przeprosiła”.

“Przekroczyłam linię, posunęłam się za daleko, obrazek jest zbyt drastyczny, proszę was o wybaczenie, błagam was o wybaczenie” – pisze Griffin. Dlaczego prosi “nas” a nie Trumpa i jego bliskich? Przecież to jego obciętą głowę trzyma. “Posunęłam się za daleko”? A “bliżej” to niby gdzie by było?


Za “drastyczność” obrazka też nie ma co przepraszać. W grach komputerowych, filmach i zdjęciach z całego świata można zobaczyć gorsze. Tu nie chodzi przecież o to, że lewacka prezenterka naruszyła “dobry smak”, czy nasze poczucie estetyki. Chodzi o to, że to zdjęcie jest wezwaniem do drastycznego mordu i tak właśnie pozują z głowami swoich ofiar islamiści – psychopaci.

Dlatego wiele osób w Stanach Zjednoczonych żąda, aby wszcząć przeciwko Griffin śledztwo za podsycanie nienawiści i wzywanie do zabójstwa, aby za to co zrobiła trafiła do więzienia.

Tymczasem “Washington Post” w swoim komentarzu – krótko informując o skandalu z Griffin – wdaje się następnie w długie i pokrętne dywagacje o istocie przebaczenia i o podwójnej moralności w świecie technologii cyfrowych i mediów społecznościowych. Grunt to skierować rozmowę na inny temat – stara sztuczka w manipulacji medialnej.

“Za każdym razem kiedy chcemy zniszczyć lub zawstydzić innego człowieka, publicznie ogłaszając jego błędy, powinniśmy pamiętać jak straszne rzeczy sami kiedyś potajemnie robiliśmy” – apeluje gazeta, najwyraźniej chcąc nas samych wbić w poczucie winy. Wymowa jest więc krótko mówiąc taka: wybaczmy Griffin bo nikt nie jest bez grzechu.

Reporters.pl 

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow