Islamski nowotwór daje przerzuty. W Szwecji przybyło “stref no-go”. Może lepiej ustalić, które są jeszcze “go”?

By Dział: Przestępczość i Terror Społeczeństwo | 13 czerwca 2017

Raport policji wyciekł do mediów.

Szwedzkie media opublikowały wewnętrzny raport policji, z którego wynika, że liczba stref szczególnie niebezpiecznych wśród tzw. “stref no-go” wzrosła z 15-tu do 23-ch. Łącznie takich zdominowanych przez islamskich imigrantów stref bezprawia jest już w Szwecji 61.

Jak podaje gazeta “Dagens Nyheter”, wśród nowych stref skrajnie niebezpiecznych znalazły się kolejne dzielnice Sztokholmu, Goeteborga i Malmoe, a także osiedla mieszkaniowe Uppsali, Boras i Lundu. Raport wyciekł pomimo, że policja nie chce go oficjalnie ujawnić. Ma bowiem świadomość, że nie jest już w stanie poradzić sobie z tą sytuacją.

Zarówno mainstreamowe szwedzkie media, jak i władze mają jednak wyraźny problem z nazywaniem tych stref, aby nie wywołać paniki społecznej, uniknąć kompromitacji i – co oczywiście najważniejsze – nie urazić samych imigrantów.


Pisze się więc o “strefach ryzyka”, “strefach, w których policji i służbom ratunkowym jest szczególnie trudno interweniować”, “dzielnicach zagrożonych wykluczeniem”, a nawet – uwaga – “strefach, których mieszkańcy niechętnie uczestniczą w procesach sądowych”.

“Te strefy są niewłaściwie nazywane przez zagraniczne media “strefami no-go”, czyli miejscami, gdzie władzę przejęli przestępcy i gangi. Prawdą jest natomiast, że w wielu z tych miejsc policja doświadczyła trudności w wykonywaniu swoich obowiązków. Nie jest jednak prawdą, że policja tam się nie pojawia i że nie obowiązuje tam szwedzkie prawo” – zapewnia szwedzkie MSZ.

Jednak jakby tych stref nie nazywać, one same się od tego nie zmienią. A prawda jest taka, że faktyczną władzę sprawują tam uzbrojone islamskie gangi, rządzi prawo szariatu, działają równoległe nieformalne struktury społeczne, a administracja państwowa ich nie kontroluje w żaden sposób.


Reporters.pl [Krymi-Chicago]

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow